Wojciech Młynarski bard, poeta, artysta kabaretowy. To człowiek wielu talentów: autor piosenek i librett, piosenkarz, kompozytor, ale też dramaturg, scenarzysta i reżyser teatralny.

 

Spektaklem "Róbmy swoje" chcemy uhonorować trzydziestoletnią już współpracę Wojciecha Młynarskiego z naszym Teatrem - w charakterze autora scenariuszy przedstawień oraz tekstów konkretnych piosenek, także tłumacza, reżysera, wykonawcy, w końcu dobrego ducha Teatru i życzliwego przyjaciela - podkreślają twórcy przedstawienia.

 

Nienawidzę wczasów

 

Młynarski jest autorem ponad dwóch tysięcy tekstów: piosenek lirycznych, ballad, "obrazków obyczajowych", piosenek "szlagwortowych" i songów politycznych. Jego piosenki "Światowe życie", "Och, ty w życiu", "Żorżyk gitarzysta basowy", "Prześliczna wiolonczelistka", "Moje serce to jest muzyk" nuciła cała Polska. Największą popularnością cieszył się "oczywiście, niewątpliwie" jego superprzebój "Jesteśmy na wczasach". Ale sam Młynarski powiedział "Nienawidziłem tej piosenki, bo gdziekolwiek się pojawiłem to musiałem ją śpiewać. Myślałem: Boże kochany, cokolwiek bym nie napisał, to już tego nie przeskoczę".("DF"1 IV 2010).

 

W spektaklu wykonanych zostanie 28 piosenek artysty. Nie będzie tej, której artysta już nie lubi, ale żal, że nie ma "Truskawek w Milanówku". Chyba, że zostaną zaśpiewane na bis.

 

Młynarski, twórca osobnego gatunku, nowej formy swojej twórczości - śpiewanych felietonów, w stanie wojennym zamilkł. Tylko dla własnej przyjemności tłumaczył wtedy songi Brela. Klimaty połowy ponurych lat 80. wyrażał słynny spektakl Młynarskiego "Róbmy swoje"; był on zgodny z życiową dewizą autora, że "w momentach trudnych trzeba pracować ze zdwojoną siłą". Za ten spektakl w 1985 r. otrzymał Nagrodę Kultury Solidarności, którą, jak zaznaczał, bardzo sobie cenił.

 

"Spektakl złożony z bardziej i mniej znanych piosenek w wykonaniu naszych aktorów nazwaliśmy - za Młynarskim »Róbmy swoje«" - zaznaczyli twórcy obecnego przedstawienia. "Bo w każdych czasach, dobrych czy złych, warto się tego trzymać".

 

Każda piosenka ma historię

 

O prawie każdej piosence Młynarskiego można opowiedzieć osobną historię i prawie każda ma swój polityczny, społeczny, obyczajowy bądź towarzyski rodowód. Jako autor piosenek ma w sobie dwie natury: liryczną i publicystyczną. Ta pierwsza podpowiada mu piosenki o ulubionej leszczynie, o polskiej miłości, "co umie przebaczać, umie drwić", o pannie Heli, która „ślicznym oczkiem strzela" i o nutach, co "wolą tańczyć solo". Ta druga każe mu pisać piosenki o walcu, który "przyjdzie i wyrówna" albo balladę o tych, "co się za pewnie poczuli" albo dramatycznie wzywa "Nie wycofuj się inteligencjo".

 

Młynarski jest i poetą dostrzegającym mądre drobiazgi codziennego życia, i przenikliwym, niekiedy ironicznym komentatorem otaczającej nas głupoty, kłamstwa i miernoty. Jego piosenki o PRL-u wzbudzały gorzki śmiech, ale też uczyły dystansu wobec spraw, na które się nie miało wpływu. A kiedy odzyskaliśmy wolność - Młynarski patrzy na nią jak na niełatwy dar, na który trzeba sobie zasłużyć, a żeby tak się stało, trzeba stać się odpowiedzialnym.

 

W spektaklu zostaną wykonane m.in. utwory: "Alkoholicy z mojej dzielnicy", "Ballada o dzikim zachodzie", "Ballada o głupcach", "Lubię wrony", "Ballada o kasjerze", "Jest jeszcze panna Hela", "Przyjdzie walec i wyrówna", "Jeszcze w zielone gramy", "Nie wycofuj się inteligencjo", "Szara kolęda" i oczywiście "Róbmy swoje".

 

Występują m.in.: Julia Konarska/Joanna Kulig, Olga Sarzyńska, Katarzyna Ucherska, Piotr Fronczewski, Krzysztof Gosztyła, Sebastian Jasnoch, Tomasz Schuchardt. Autorem scenariusza, reżyserem i kierownikiem muzycznym jest Wojciech Borkowski.

 

Muzykę na żywo wykonuje zespół w składzie: fortepian - Tomasz Bajerski/Wojciech Borkowski, gitara - Paweł Stankiewicz/Mateusz Szemraj, bas - Maciej Szczyciński/Maciej Matysiak, perkusja - Piotr Maślanka/Szymon Linette.

 

Premiera spektaklu muzycznego "Róbmy swoje" w sobotę 2 kwietnia na Scenie Głównej Teatru Ateneum w Warszawie.

 

PAP