Wśród wytypowanych spektakli znalazły się: "Fantazy" Teatru Powszechnego w Warszawie w reż. Michała Zadary, "Samuel Zborowski" Teatru Polskiego w Bydgoszczy w reż. Pawła Wodzińskiego, "Car Samozwaniec, czyli polskie na Moskwie gody" Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy (w reż. Jacka Głomba), "Faraon" Teatru Wybrzeże w Gdańsku w reż. Adama Nalepy, "Grażyna" Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie w reż. Radosława Rychcika i "Remus" Miejskiego Teatru "Miniatura" w Gdańsku w reż. Remigiusza Brzyka.

 

Przedstawienia zostały wytypowane przez jury I edycji Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej "Klasyka Żywa", zainicjowanego w związku z ubiegłorocznymi obchodami 250-lecia Teatru Publicznego w Polsce.

 

Dyskusja o interpretacji

 

- Poza spektaklami zaplanowaliśmy też panele dyskusyjne dotyczące interpretacji i reinterpretacji dzieł klasycznych w teatrze. Będą również codzienne wieczorne koncerty różnych gatunków muzycznych, od elektroniki do jazzu - zapowiedział Norbert Rakowski, dyrektor festiwalu oraz Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu podczas konferencji prasowej w gmachu Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie.

 

Zenon Butkiewicz, dyrektor II edycji Konkursu "Klasyka Żywa" dodał, że w tym roku komisja "zarekomendowała dziewięć przedstawień, z których sześć zostało zaproszonych do Opola, gdzie nie były wcześniej wystawiane".

 

- Trwa II edycja konkursu »Klasyka Żywa«. Termin zgłoszeń mija z końcem tego roku. W tej chwili otrzymaliśmy ich 26, sądzimy więc, że do konkursu zgłosi się około 40 spektakli. W przyszłym roku komisja artystyczna nie będzie przyznawała nagród, a rekomendacje do udziału w konkursie w Opolu. Nastąpi pełna zmiana organizacyjna Opolskich Konfrontacji Teatralnych - zapowiedział Butkiewicz. Zwycięzcy konkursu "Klasyka Żywa" zostaną wyłonieni podczas przyszłorocznej, 42. edycji opolskiego festiwalu.

 

Trud wykonania klasycznego tekstu

 

O trudach wykonywania na scenie klasycznego tekstu opowiadał laureat nagrody aktorskiej w I edycji konkursu Bartosz Porczyk. - W szkole patrzyliśmy na klasykę jak na coś zakurzonego, czego się prawie wstydziliśmy. My, młodzi adepci, chcieliśmy romantycznie przeżywać, rwać flaki, umierać na scenie, grać nowocześnie. Sceny klasyczne przychodziły nam z trudem, nie potrafiono nam wytłumaczyć, że poprzez klasykę wciąż możemy mówić o sobie i o współczesnych czasach. Uciekaliśmy z tych zajęć - podkreślił aktor.

 

Porczyk otrzymał nagrodę w zeszłorocznym konkursie za rolę Gustawa-Konrada w "Dziadach" Michała Zadary.

 

- Nagle przyjeżdża Zadara i każe nam mówić głośno i wyraźnie, żeby wszyscy w ostatnich rzędach też słyszeli. Naprawdę, początkowo wstydziliśmy się. Trudno było nagle mówić tym wierszem i zaufać mu - dodał aktor.

 

Teatr lalki i czytania

 

W programie 41. edycji Opolskich Konfrontacji Teatralnych znalazły się także imprezy towarzyszące, m.in. spektakle w wykonaniu Opolskiego Teatru Lalki i Aktora, warszawskiej Fundacji HI ART! i PWST w Krakowie. Widzowie będą mogli również wysłuchać czytań tekstów klasycznych w Radiu Opole, obejrzeć ekranizacje polskiej młodej dramaturgii teatralnej, a także wziąć udział w koncertach, dyskusjach i spotkaniach z artystami. 9 kwietnia odbędzie się panel z udziałem Mai Komorowskiej "Jerzy Grotowski w Opolu - remiks". Na ostatni dzień festiwalu organizatorzy zaplanowali dyskusję "Interpretacja klasyki - perspektywy" z udziałem reżyserów i dyrektorów teatrów.

 

PAP