- Państwo pozwala, by przetargi odbywały się na takich zasadach i zamiast dbać o respektowanie przepisów o płacy minimalnej, dopuszcza do wykonywania pracy za 6, 7 lub 8 złotych za godzinę - twierdzi Grzegorz Dzik, prezes firmy Impel. - Zdarza się, że przetargi są powtarzane wielokrotnie, tak aby osiągnąć jak najniższą cenę. A na koniec i tak wybierany jest wykonawca, który zatrudnia pracowników za 70-80 proc. płacy minimalnej - dodaje.

 

Jak wynika z listy opublikowanej przez portal money.pl niechlubni rekordziści ledwo przekraczają stawkę 5 zł za usługi ochroniarskie. Na przykład Urząd Miasta Łodzi płaci 5,38 zł, Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu 6,17 zł, Narodowy Instytut Dziedzictwa w Warszawie 6,99 zł, Podlaski Urząd Wojewódzki 8,17 zł.

 

"To reguła nie wyjątki"

 

- To jest reguła, a nie incydentalne przypadki – przyznaje Marek Pasztetnik, ekspert Pracodawców RP i prezes Związku Pracodawców Dolnego Śląska. - Później słyszymy, jak to pracodawcy wyzyskują pracowników, choć w rzeczywistości to instytucje publiczne psują rynek pracy - dodaje.

 

- Kalkulowanie kosztów wynagrodzenia dla osób wykonujących zamówienie należy do obowiązków wykonawcy, który jest pracodawcą dla osób wykonujących zamówienie - tak tłumaczy swoją instytucję Ewa Wojewódko, dyrektor generalna Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Sa jednak instytucje dające dobry przykład. Kilka dni temu Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar ogłosił, że w wyniku ogłoszonego przetargu (zawierającego klauzulę społeczną) jego instytucja wybrała nową firmę sprzątającą. "Wszystkie sprzątaczki są zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Osobiście mi to potwierdziły" - napisał na Facebooku. Zapowiedział podobne działanie w przypadku firmy ochroniarskiej.

 

 

Dzisiaj wieczorem wychodząc z Biura RPO przywitałem się z nową ekipą sprzątaczek. W wyniku ogłoszonego przetargu...

Opublikowany przez Adam Bodnar na 31 marca 2016


Polska się w tej kwestii wyróżnia wyjątkowo negatywnie w Europie. Jak wynika z raportu firmy doradczej PwC, pracownicy ochrony i sprzątający poprzez zatrudnienie na umowach cywilnoprawnych nie zarabiają nawet pensji minimalnej, podczas gdy w innych krajach jest to normą. Lepiej jest nie tylko w krajach Europy Zachodniej, ale też na Węgrzech, w Rumunii czy Czechach.

 

12 zł za godzinę prawdopodobnie od września

 
Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Rafalska przyznała, że planowany lipcowy termin wejścia w życie ustawy o płacy minimalnej 12 zł za godzinę może być nierealny i bardziej prawdopodobny jest 1 września.


Według projektu ustawy, płaca minimalna 12 zł brutto miałaby obowiązywać na umowach zleceniach i przy samozatrudnieniu. Przedsiębiorca będzie musiał prowadzić ewidencję czasu pracy współpracownika, aby możliwe było prawidłowe wyliczanie jego płacy. Obecnie nie ma takiego obowiązku.


Projekt zakłada też, że przedsiębiorca, który nie wypłaca należnego wygrodzenia za każdą godzinę pracy zgodnie z przepisami oraz nie prowadzi ewidencji liczby godzin przepracowanych, będzie podlegać karze grzywny od 1 tys. zł do 30 tys. zł.

 

money.pl, polsatnews.pl