Piotr K. został oskarżony o to, że 6 sierpnia 2015 roku, w miejscowości Żarnowo Pierwsze niedaleko Augustowa znęcał się na zwierzęciem - poinformowała w piątek prokuratura.


Zarzucone mu przestępstwo miało polegać na tym, że porzucił kilkunastoletnią, ciężarną sukę; przywiązał ją bowiem do bramy schroniska dla zwierząt w tej miejscowości, w nasłonecznionym miejscu "pozostawiając jednocześnie na działanie warunków atmosferycznych", które zagrażały zdrowiu i życiu zwierzęcia.

 

Przywiązanie do bramy uznał za najlepsze rozwiązanie


Historia porzucenia psa w upalny dzień była w sierpniu bardzo głośna, a na Piotra K., znanego ultramaratończyka, spadła ogromna fala krytyki w mediach, w tym w mediach społecznościowych. Całe zdarzenie zapisał bowiem monitoring schroniska.


Biegacz tłumaczył się wtedy, że pozostawienie psa w schronisku, przed startem w biegu w Grecji, uznał za najlepsze rozwiązanie. Psa przywiązał jednak do zamkniętej bramy i nie zawiadomił o tym właścicieli schroniska, więc zwierzę spędziło kilka godzin na słońcu.

 

Piotr K. przyznał się i chciał skazania bez rozprawy


Prokuratura Rejonowa w Augustowie śledztwo w tej sprawie prowadziła z urzędu, ale wpłynęły też do niej zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem m.in. od właścicieli schroniska.


Przesłuchiwany w śledztwie Piotr K. przyznał się i złożył wniosek o skazanie go bez przeprowadzania rozprawy.

 

Fundacje zajmujące się zwierzętami domagały się rozprawy


Wniosek (bez aktu oskarżenia, na co zezwala obecna procedura) trafił do sądu, ale ten na początku marca zwrócił go prokuraturze. Sąd nie mógł bowiem wniosku uwzględnić, bo nie zaakceptowały go fundacje zajmujące się zwierzętami, które w sprawie mają uprawnienia pokrzywdzonego.


Chodziło o karę 1350 zł grzywny oraz 1 tys. zł świadczenia pieniężnego na cel związany z ochroną zwierząt, wskazany przez sąd.


Teraz prokuratura skierowała więc do sądu akt oskarżenia. Przed sądem oskarżony będzie mógł wnioskować o wydanie wyroku i wymierzenie kary bez przeprowadzania rozprawy.


PAP