Andrzej Abramowicz ujawnił, że koordynowanie prac nad projektem w resorcie finansów przejął nowy wiceminister Wiesław Janczyk, jednocześnie poseł PiS. Dokument ma być przedstawiony w dwóch wersjach.

 

- Jedna z nich to będzie wersja popierana przez nasz zespół parlamentarny - stwierdził Abramowicz. Druga ma być wersją firmowaną przez resort finansów.

 

Według posła PiS będą się one różnić m.in. tym, że wersji poselskiej będzie jedna stawka podatku (0,9 proc), a kwota wolna w wysokości 200 mln zł. Nie będzie też odmiennych stawek w weekendy.

 

Druga wersja będzie zbliżona do dotychczasowej propozycji resortu finansów z lutego. Zakładała ona, że podatek miał mieć dwie zasadnicze stawki. Stawka 0,7 proc. miała obciążać przychód nieprzekraczający w danym miesiącu kwoty 300 mln zł. Stawka 1,3 proc. miała być płacona od nadwyżki przychodu ponad 300 mln zł w tym miesiącu.

 

Inne stawki podatku od sprzedaży miały obowiązywać w soboty, niedziele i święta - 1,3 proc. (dla uzyskujących przychód poniżej 300 mln zł miesięcznie) oraz 1,9 proc. (powyżej tego progu). Kwota wolna od podatku miałaby wynosić 1,5 mln zł miesięcznie (18 mln rocznie).

 

Protesty handlowców

 

Propozycje przedstawione przez ministerstwo finansów  wzbudziły protesty handlowców. Podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego minister finansów Paweł Szałamacha przyznawał, że wersja projektu z lutego "jest w trakcie przepracowywania".


Jak tłumaczył "jest szereg kwestii, które MF musi brać pod uwagę, np. to, że Komisja Europejska zdecydowanie negatywnie wypowiada się o stawce progresywnej". Mówił też, że wiele głosów było za podwyższeniem kwoty wolnej powyżej 18 mln rocznie, co uznał za "zrozumiałe". Dodał także, że należy "zważyć" argumenty o zniesieniu oddzielnej stawki weekendowej.

 

Franczyzobiorcy mają nie ucierpieć

 

Poseł Abramowicz powiedział, że w nowych wersjach założeń do projektu "uwzględnione będą postulaty środowiska kupców, np. ten dotyczący sieci franczyzowych".

 

Właściciele małych i średnich polskich sklepów zrzeszonych w sieci Lewiatan protestowali przed Sejmem w lutym i apelowali, by w projektowanej ustawie m.in. wyłączono zapisy o franczyzie, naliczano i pobierano podatek od przedsiębiorstw według numeru NIP, a także zastosowano dla małych przedsiębiorstw (obroty do 10 mln euro rocznie) i średnich (do 50 mln euro rocznie) stawkę podatku nie wyższą niż 0,3 proc.

 

Minister w Kancelarii Premiera Henryk Kowalczyk deklarował po tych protestach, że sieć franczyzowa, zrzeszająca małe sklepy, jeśli nie ma w jej ramach powiązania kapitałowego, nie będzie traktowana jako jeden podmiot i objęta wspólną stawką.

 

Wprowadzenie podatku od sprzedaży detalicznej ma w 2016 roku przynieść budżetowi 2 mld zł. Ma to być jedno ze źródeł finansowania programu 500+.

 

PAP