Samochód, choć ma trafić do sprzedaży pod koniec 2017 roku, do tej pory został zamówiony już przez 135 tys. osób. Żeby zrobić rezerwację, należało wpłacić tysiąc dolarów.

 

Model 3 jest o ok. 20 proc. mniejszy od droższego modelu S, ale dwukrotnie tańszy. Samochód ma także bardzo dobre osiągi - do setki rozpędzi się w ciągu mniej niż 6 sekund, a na jednym ładowaniu Model 3 ma przejechać niemal 350 kilometrów. Standardowo auto ma napęd na tylną oś, ale można dopłacić do napędu na cztery koła.

 

Samochód będzie naszpikowany elektroniką. Poza m.in. autopilotem, który będzie potrafił samodzielnie zmieniać pasy ruchu, na kokpicie będzie zainstalowany 15-calowy, panoramiczny dotykowy wyświetlacz, z poziomu którego będziemy sterować całym autem.

 

Są samochody, czas na infrastrukturę

 

W związku z dobrymi wynikami sprzedaży Tesla planuje także rozwinąć swoją infrstrukturę.

 

Firma chce zwiększyć dwukrotnie liczbę swoich salonów na całym świecie - do 441. Dwukrotnie zwiększy się także liczba punktów szybkiego ładowania auta - będzie ich 7200.

 

polsatnews.pl, time.com