Prezes Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że - tu cytat - "spotkanie jest potrzebne, żeby uzyskać stan uspokojenia przynajmniej na kilka miesięcy". Jarosław Kaczyński chce, by nie nie wynosić sporów na zewnątrz oraz nie prowadzić "ostrych walk politycznych przynajmniej do końca pielgrzymki papieża Franciszka, który przyjedzie do Polski pod koniec lipca".

 

Lider PiS chce spokoju w Polsce

 

Zdaniem Kaczyńskiego takie spotkanie jest potrzebne, żeby uzyskać "stan uspokojenia przynajmniej na kilka miesięcy". Zaapelował wówczas także, by nie prowadzić ostrych walk politycznych przynajmniej do końca pielgrzymki papieża Franciszka, który ma odwiedzić Polskę pod koniec lipca, i o to, by nie wynosić sporów na zewnątrz.

 

Terlecki mówił we wtorek, że w spotkaniu weźmie udział prezes PiS Jarosław Kaczyński. Sam szef PiS zadeklarował w środę w radiowej Trójce, że jeśli zostanie zaproszony, "to oczywiście się pojawi".

 

Również przedstawiciele wszystkich pozostałych zaproszonych partii, mających reprezentację w Sejmie, jak i pozaparlamentarnych - potwierdzili w środę udział w spotkaniu. Z ich wypowiedzi wynika, że najistotniejszą kwestią spotkania będzie sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego.

 

Opozycja chce rozmawiać o Trybunale

 

Wśród uczestników czwartkowego spotkania będzie m.in. lider PO Grzegorz Schetyna. - Mam nadzieję, że marszałek Kuchciński, który zaprasza, jest gospodarzem, będzie czuł odpowiedzialność, która będzie na jego barkach spoczywać, żeby to spotkanie nie okazało się niewypałem. Mam nadzieję też, że ta cała procedura szukania dziewiętnastego sędziego TK przynajmniej zostanie zawieszona - powiedział Schetyna w środę dziennikarzom.

 

Jak ocenił, "będzie to sygnał od marszałka Kuchcińskiego", że nie będzie kontynuował "procedury powiększania składu Trybunału". - Mam nadzieję, że to wszystko, co dzieje się wokół Polski (...) w kontekście szczytu NATO, Światowych Dni Młodzieży i Parlamentu Europejskiego, że wywołuje jednak refleksję u prezesa Kaczyńskiego i będzie chciał znaleźć wyjście z tej konfliktowej sytuacji. Jestem otwarty na rozmowę - zadeklarował szef PO.

 

We wtorek PiS zgłosił kandydaturę prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego TK w miejsce sędziego Mirosława Granata, kończącego kadencję 27 kwietnia. PO stoi na stanowisku, że jest trzech sędziów wybranych prawidłowo do TK w październiku ub.r. (nie zostali oni zaprzysiężeni przez prezydenta - przyo. red.) i nie ma potrzeby zgłaszać kolejnych kandydatów.

 

Schetyna powtórzył, że Platforma oczekuje, iż prezydent Andrzej Duda przyjmie ślubowanie od trzech sędziów TK wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu oraz że opublikowane zostanie orzeczenie TK z 9 marca dotyczące grudniowej nowelizacji ustawy o Trybunale, autorstwa PiS.

 

"Oczekujemy, że obie strony opuszczą swoje okopy"

 

Na spotkaniu obecny będzie lider Kukiz'15 Paweł Kukiz. Rzecznik klubu Kukiz'15 Jakub Kulesza powiedział w środę, że tylko rozmowa szefów partii politycznych, osób decyzyjnych, może doprowadzić do rozwiązania konfliktu wokół TK. - Ani Platforma, ani PiS nie dysponują samodzielnie większością konstytucyjną, a tylko zmiana konstytucji jest sposobem na rozwiązanie kryzysu - podkreślił.

 

- Oczekujemy, że obie strony konfliktu, PiS i PO, opuszczą swoje okopy, w których się bardzo głęboko okopały, oczekujemy zarzucenia przez nich taktyki >>ani kroku w tył<<, oczekujemy tego, żeby poważnie zastanowić się nad propozycjami zmiany konstytucji, które zaproponował Kukiz'15 - powiedział Kulesza. Projekt zmian w konstytucji, autorstwa Kukiz'15, podpisany także przez posłów PiS, przewiduje m.in. wybór sędziów TK kwalifikowaną większością 2/3 głosów i zwiększenie składu TK z 15 do 18 osób.

 

Również lider Nowoczesnej Ryszard Petru, który będzie na czwartkowym spotkaniu, podkreślał, że trzeba dyskutować i szukać sposobów rozwiązania kryzysu wokół TK. Zaznaczył jednak, że podstawą kompromisu w tej sprawie musi być opublikowanie przez rząd wyroku TK z 9 marca. - Inaczej po prostu konstytucja nadal będzie łamana - powiedział Petru na środowym briefingu.

 

Nadzieję na to, że czwartkowe spotkanie będzie prawdziwym dialogiem, a nie "monologiem ze strony PiS, przedstawianiem swoich racji, które są niepodważalne", wyraził w środę lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. - Od tego będzie zależeć skuteczność spotkania. Ja na ten dialog jestem otwarty - powiedział szef PSL dziennikarzom. Według niego, w związku ze spotkaniem "jest dużo chaosu i dużo teatru". - Można było wszystko powiedzieć od razu, a tu codziennie mamy nowy akt, odsłonę tego spektaklu - dodał. Wyraził też zdziwienie, że spotkanie szefów partii zwołał marszałek Sejmu, a nie prezydent Andrzej Duda.

 

Na spotkanie zostali zaproszeni również liderzy trzech ugrupowań pozaparlamentarnych - SLD, Partii Razem oraz KORWiN.

 

O przyjęciu zaproszenia przez lidera SLD Włodzimierza Czarzastego poinformowała rzeczniczka ugrupowania Anna Maria Żukowska. Przypomniała, że jej partia apelowała o "okrągły stół, czyli spotkanie szerszej liczby podmiotów politycznych w celu unormowania, ustabilizowania nastrojów społecznych oraz tego, żeby kryzys konstytucyjny, który w Polsce mamy, jakoś rozwiązać". Żukowska zapowiedziała, że przewodniczący SLD zaproponuje na spotkaniu kompromis w tej sprawie.

 

"Realne rozwiązanie kryzysu"

 

W spotkaniu liderów partyjnych weźmie też udział przedstawicielka Partii Razem. Razem nie ma przewodniczącego; reprezentować ugrupowanie w czwartek będzie Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z zarządu krajowego ugrupowania.

 

Dziemianowicz-Bąk powiedziała w środę, że celem spotkania powinno być "realne rozwiązanie kryzysu, a nie jedynie poprawa wizerunku rządzących i sztuczne uspokajanie nastrojów". Według niej, punktem wyjścia do tego powinna być publikacja orzeczenia TK w sprawie grudniowej noweli ustawy o Trybunale. Jak dodała, na czwartkowym spotkaniu przedstawi ponadto propozycję Razem ws. reformy TK, która m.in. zmniejszyłaby wpływ polityków na powoływanie sędziów Trybunału.

 

Partię KORWiN będzie reprezentował Przemysław Wipler, który wyjaśnił, że lider ugrupowania Janusz Korwin-Mikke jest w Chinach i nie może wziąć udziału w spotkaniu.

 

PAP/polsatnews.pl