Odrzucenia projektu chciały kluby PO, Nowoczesnej i PSL. W czwartkowym głosowaniu za odrzuceniem opowiedziało się 175 posłów, przeciw było 237, od głosu wstrzymało 34. Sejm nie zgodził się też na odrzucenie związanej z projektem nowelizacji ustawy o IPN - propozycji zmian w regulaminie Sejmu.

 

Wcześniej przedstawiciel wnioskodawców Arkadiusz Mularczyk (PiS) podkreślił, że konieczne są zmiany funkcjonowania IPN. - Widzimy, jak wiele jest przekłamań dotyczących polskiej historii. Dlatego dajemy prezesowi IPN szerokie instrumenty do działań. Chcę jednocześnie podkreślić, zachęcając państwa do prac nad tym projektem - jesteśmy w stanie dokonać pewnych korekt. Zachęcam państwa do pracy w komisji. Chcemy zaproponować powrót do konkursu (na prezesa IPN - red.), który będzie przeprowadzać kolegium - mówił.

 

Jego zdaniem obecna ustawa o IPN, "którą stworzyła Platforma i PSL" i dała możliwość wyboru przez radę prezesa IPN, jest "głęboko patologiczna". - W dniu dzisiejszym zostałem poinformowany, że prezes Łukasz Kamiński zawarł 71 umów cywilno-prawnych z członkami Rady IPN. Pięciu profesorów na czele z prof. Antonim Dudkiem zawarło 71 umów cywilno-prawnych z prezesem IPN. Czyli państwo powołaliście Radę IPN, która miała wybierać prezesa, a następnie go kontrolować. Po czym się okazuje, że prezes zawiera umowy cywilno-prawne na recenzje publikacji, które w mojej ocenie stanowią o konflikcie interesów tego modelu funkcjonowania ustawy o IPN - mówił Mularczyk.

 

- Szanowni państwo, proponuję: poprawmy tę ustawę. Wychodzimy do państwa naprzeciw, do wszystkim klubów opozycyjnych. W dniu dzisiejszym nie głosujcie za odrzuceniem tej ustawy. W komisji przeprowadźmy takie przepisy, które dadzą możliwość transparentnego konkursu - apelował poseł PiS.

 

Kolegium w miejsce Rady IPN

 

Projekt nowelizacji przewiduje m.in., że w miejsce obecnej Rady IPN ma powstać kolegium, które będzie tworzyło 9 naukowców powoływanych przez Sejm, Senat i prezydenta. Zgodnie z projektem zmieni się tryb wyboru prezesa Instytutu. Miałby tego dokonywać Sejm za zgodą Senatu, po zasięgnięciu opinii Kolegium IPN. Obecnie prezesa IPN powołuje i odwołuje Sejm za zgodą Senatu, na wniosek Rady IPN, która zgłasza kandydata spoza swego grona.

 

W myśl powiązanej z projektem nowelizacji propozycji zmian w regulaminie Sejmu izba niższa miałaby powoływać 5 z 9 członków Kolegium IPN zwykłą większością głosów na wniosek marszałka lub co najmniej 35 posłów. Powoływanie prezesa także odbywałoby się zwykłą większością głosów na wniosek co najmniej 115 posłów, po zasięgnięciu opinii Kolegium IPN.

 

Okres badań rozszerzony

 

Projekt noweli ustawy o IPN rozszerza zakres czasowy badań Instytutu. - Daje to możliwość prowadzenia ekshumacji nie tylko wobec ofiar czasu po II wojnie, czy w jej czasie. Dochodzimy do 8 listopada 1917 r., czyli do czasów rewolucji, w wyniku której wielu Polaków straciło życie na Kresach - podkreślił Mularczyk.

 

Do zadań badawczych i edukacyjnych IPN projekt zalicza m.in. upowszechnianie w kraju i za granicą stanowisk oraz opinii dotyczących najważniejszych dla narodu polskiego wydarzeń historycznych. Instytut ma też informować o metodach, miejscach i sprawcach zbrodni popełnionych przeciwko narodowi polskiemu oraz wspierać przedsięwzięcia społeczne mające na celu kreowanie patriotyzmu i tożsamości narodowej.

 

Projekt przewiduje m.in. nowy mechanizm prowadzenia poszukiwań szczątków osób, które straciły życie walcząc z totalitaryzmem. - Wprowadzamy możliwość prowadzenia tych prac w oparciu o przepisy Kodeksu postępowania karnego. W przypadku odnalezienia szczątków ofiar w każdym postępowaniu będzie prowadzone śledztwo przez prokuratora Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu - zapowiedział Mularczyk.

 

Przy IPN zostanie też stworzona Baza Materiału Genetycznego ofiar represji totalitarnych czy czystek etnicznych. W myśl projektu zlikwidowana ma zostać Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, a jej kompetencje ma przejąć IPN. Nowela przewiduje też likwidację wyodrębnionego zbioru zastrzeżonego znajdującego się w archiwum Instytutu.

 

PAP