Wiceminister Marek Tombarkiewicz odpowiadał w czwartek na pytania posłów PiS: Ewy Malik, Waldemara Andzela i Dariusza Starzyckiego w sprawie strategii i programu naprawczego dla Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu w związku "z zagrożeniem utraty statusu centrum urazowego".

 

- Czy WSS nr 5 spełnia kryterium centrum urazowego, którego uruchomienie było warunkiem pozyskania ogromnych nakładów finansowych przeznaczonych na remont z uwzględnieniem m.in. lotniska? - pytała pos. Malik.

 

Wiceminister w odpowiedzi powołał się na rozmowę z wicedyrektorem ds. medycznych sosnowieckiego szpitala. - Faktycznie od 1 kwietnia nie ma specjalistów medycyny ratunkowej, a to jest warunek graniczny funkcjonowania centrum urazowego. Rozporządzenie ministra zdrowia z 2010 r. o centrach urazowych jasno mówi, że w centrum urazowym musi funkcjonować zespół urazowy, podstawą którego jest lekarz specjalista medycyny ratunkowej, wymagana jest całodobowa obecność specjalisty medycyny ratunkowej - powiedział.

 

- Na dzisiaj po tej informacji wynika, że centrum urazowe nie spełnia wymogów rozporządzenia ministra zdrowia, w związku z czym nie będzie mogło rozliczać procedur ratunkowych - dodał.

 

Jak poinformował wiceminister, centrum urazowe funkcjonuje w Szpitalu św. Barbary od 2009 r., w ub. roku udzieliło pomocy 156 osobom. - Co drugi dzień jest więc pacjent kwalifikujący się do leczenia w ramach centrum urazowego. W związku z tym brak specjalistów medycyny ratunkowej jest olbrzymim problemem dla centrum urazowego - mówił.

 

Pierwszy specjalista na początku kwietnia

 

Według jego informacji, w połowie kwietnia w szpitalu ma zostać zatrudniony pierwszy specjalista medycyny ratunkowej, który w ciągu następnych 2-3 miesięcy ma zorganizować cały zespół na nowo. Planowane jest zatrudnienie co najmniej 4 specjalistów medycyny ratunkowej. Tombarkiewicz wskazał, że w związku z tą sytuacją zamierza wystąpić do Narodowego Funduszu Zdrowia, żeby przeprowadził kontrolę w centrum urazowym.

 

Wiceminister zaznaczył jednocześnie, że działanie szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR) w Sosnowcu nie jest zagrożone i jest tam pełna obsada lekarska. Przypomniał też, że organem tworzącym dla sosnowieckiego szpitala jest samorząd woj. śląskiego, a ministerstwo nie może ingerować np. w kwestie restrukturyzacyjne.

 

Dyrekcja Szpitala św. Barbary nie odniosła się w czwartek do informacji przekazanych w Sejmie. Jak poinformował rzecznik szpitala Mirosław Rusecki, oświadczenia w tej sprawie można się spodziewać w piątek.

 

Kolejny szpital bez obsady

 

To kolejny szpital w Zagłębiu, który ma problemy w związku z brakiem obsady lekarskiej. Niedawno w Szpitalu Specjalistycznym im. Sz. Starkiewicza - Zagłębiowskim Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej z powodu braku lekarzy przez 1,5 miesiąca nie działał oddział internistyczny.

 

PAP