Proponowane przepisy zakładają wstrzymanie sprzedaży państwowej ziemi na 5 lat. Nie będzie to dotyczyć jedynie gruntów przeznaczonych na inne cele przewidziane w planie zagospodarowania, ziemi położonej w specjalnych strefach ekonomicznych, mieszkań i domów z działką oraz działek do powierzchni 2 hektarów.

 

Nabywcami ziemi generalnie mają być tylko rolnicy. Pierwotnie wyjątek przewidziano tylko dla "osoby bliskiej zbywcy, jednostki samorządu terytorialnego, Skarbu Państwa lub działającej na jego rzecz Agencji".

 

Posłowie PiS w komisji dodali zapis mówiący, że spod nowych przepisów wyłączone byłyby "osoby prawne działające na podstawie przepisów o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, o stosunku Państwa do innych kościołów związków wyznaniowych oraz o gwarancjach wolności sumienia i wyznania".


Podczas obrad komisji propozycja wzbudziła gorącą dyskusję. Posłowie pytali, dlaczego rząd nie zgadza się na zakup ziemi przez inne podmioty prawne, a w tym przypadku robi wyjątek.


Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel uzasadniał, że chodzi tu głównie o darowizny od rolników, którymi Kościół się opiekuje. Pytano też o konstytucyjność przepisu. Biuro Legislacyjne poinformowało, że nie było czasu (poprawki zostały zgłoszone 3 godziny wcześniej), by przepis rozpatrzeć pod tym kątem.


Całość ustawy będzie ostatecznie głosowana przez sejm prawdopodobnie w piątek.

 

Ustawa ma wejść w życie 30 kwietnia, bowiem 1 maja kończy się 12-letnie moratorium na zakup polskiej ziemi przez cudzoziemców.