Posłanka Krystyna Pawłowicz najczęściej wspomagała Stanisława Piotrowicza (PiS) podczas debat dotyczących Trybunału Konstytucyjnego (36 razy) oraz Michała Wójcika, sprawozdawcę ustawy o prokuraturze (21 razy). Przytakiwała: "Tak jest", "Czytaj, czytaj" i uciszała osoby, które im przerywały: "Cicho bądź, ciii...".


"Weź, bo nie na temat"


Pawłowicz najczęściej przerywała Joannie Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej (18 wystąpień) podczas debat dotyczących TK: "Do rzeczy!", "Weź, bo nie na temat" oraz posłowi PO Krzysztofowi Brejzie (15 wystąpień), np. pytając: "Wniosek jaki pan ma?".


Portal mamprawowiedziec.pl, przy wsparciu SmarterPoland.pl, przeanalizował dokładnie sejmowe stenogramy i ustalił, że najczęściej wystąpienia przerywały sobie PiS i PO.


"Kochan, spokój"


Posłowie nie oszczędzali Stanisława Piotrowicza - przerwali mu 280 razy. 213 razy zrobili to członkowie klubu PO - najczęściej Magdalena Kochan (42), np. "Wszystko zniszczycie", "Noc listopadowa", "Chamstwo!", Rafał Grupiński (41): "Wstyd po prostu!", "Czas zmienić nazwę. Już nie prawo i nie sprawiedliwość" oraz Stefan Niesiołowski (29): "Hańba!", "To nieprawda. Zamach na konstytucję". Piotrowicz mógł jednak liczyć na wsparcie kolegów - z ław sejmowych PiS dopingował go 64 razy, na czele z Krystyną Pawłowicz: "Tak jest, tak jest, naprawdę". Anna Paluch wsparła go 11 razy: "No właśnie", "Kochan, spokój" (chodzi o Magdalenę Kochan, posłankę PO).


"Przestań, to nudne jest"


Drugą osobą, której najczęściej przerywano, jest premier Beata Szydło (190 wtrąceń). Najczęściej robili to posłowie PO - 158 razy. Stefan Niesiołowski (31) mówił np. "Przestań, to nudne jest", "Komedia", Krystyna Skowrońska (21): "Proszę nam nie przypisywać swoich błędów", "Nie psujcie państwa", Jakub Rutnicki (14): "To już wszystko o sporcie?", "Tylko bez pouczania".

 

Macierzysty klub wspierał premier 31 razy. Najczęściej robili to... Pawłowicz (15 razy): "Cicho!" (to do przeszkadzającej opozycji), "Właśnie!" oraz Dominik Tarczyński (10): "Brawo!".


"To siadaj, jak nie chcesz mówić"


Osiem razy premier Szydło przerywała była premier Ewa Kopacz: "Ale wam niedługo też powiedzą: »nie«. Szybciej niż myślicie", "Polacy nie chcą chaosu, nie chcą bałaganu. Polacy chcą...", "Ale to nie niszczcie tego imienia Polski", "To siadaj, jak nie chcesz mówić".


Gdy Kopacz składała dymisję jako odchodząca premier, przerwano jej dwa razy. Zrobiła to Pawłowicz: "Przegraliście wybory", "A swoje?" (po słowach Kopacz: "Zapamiętaliśmy każdą waszą obietnicę i z każdego słowa was rozliczymy").


Przez pierwsze sto dni Sejmu rzadko komentowano wystąpienia Kopacz, bo ona sama po złożeniu dymisji tylko raz weszła na mównicę. Wnioskowała wtedy o przerwę, żeby Jarosław Kaczyński "przeprosił miliony Polaków, których obraził w ostatni weekend" (dotyczyło to wypowiedzi Kaczyńskiego o gorszym sorcie Polaków).


Rafał Wójcikowski (Kukiz’15) najczęściej przemawiał, nikomu nie przerywał

 

Najwięcej z mównicy sejmowej przemawiał Rafał Wójcikowski (Kukiz’15) - 49 razy. Jednocześnie w stenogramach nie zanotowano, by przerwał wystąpienie komukolwiek z posłów. Drugi pod względem liczby wypowiedzi jest Krzysztof Brejza z PO (48). Krystyna Skowrońska zajmuje trzecie miejsce zarówno wśród posłów, którzy najczęściej występowali na mównicy (46), jak i tych, którzy przerywali innym (276).


Gorące dyskusje wokół Trybunału i 500+


Największe dyskusje w Sejmie dotyczyły Trybunału Konstytucyjnego (łącznie 881 wypowiedzi z mównicy Sejmowej i z sali), programu "Rodzina 500 Plus" (777 wypowiedzi) oraz ustawy o radiofonii i telewizji (586 wypowiedzi).


Z najważniejszych ustaw, nad którymi debatował Sejm, najmniej wypowiedzi (95) towarzyszyło tej wprowadzającej podatek bankowy.


Posłowie najczęściej przerywali wystąpienia kolegom z PiS (2085 razy). 1521 razy zrobili to posłowie PO, 66 - PSL, 56 - Nowoczesnej, 18 - Kukiz’15. 414 razy przerywali koledzy z tej samej partii.

 

Podczas debat sejmowych głos z mównicy najczęściej zabierali posłowie PO. Wyjątkiem była debata na temat ustawy o wychowywaniu dzieci (realizująca program "Rodzina 500 Plus"), gdy najwięcej wystąpień mieli posłowie PiS.


Twarze klubów: Rafalska (PiS), Brejza (PO), Wójcikowski (Kukiz’15)


Twarzami PiS podczas najważniejszych debat byli: Elżbieta Rafalska (26 wystąpienia), Andrzej Jaworski, Marek Ast i Anna Zalewska (po 25 wystąpień). Z sali sejmowej najczęściej odzywali się Krystyna Pawłowicz (466 razy), Anna Paluch (269) oraz Piotr Kaleta (261).


PO najczęściej reprezentowali: Krzysztof Brejza (48 wystąpień), Krystyna Skowrońska (46) oraz Robert Kropiwnicki (39). Wystąpienia mówców chętnie przerywali: Krystyna Skowrońska (276 razy), Magdalena Kochan (236) oraz Rafał Grupiński (193).


Nowicjusze z klubu Kukiz’15 najczęściej wystawiali: Rafała Wójcikowskiego (49 wystąpień), Krzysztofa Sitarskiego (31) oraz Andrzeja Maciejewskiego (17). Z sali sejmowej najczęściej odzywali się Marek Jakubiak (38 razy), Grzegorz Długi (31) i Błażej Parda (15 razy).


W imieniu Nowoczesnej z mównicy sejmowej podczas najważniejszych debat wypowiadali się: Joanna Scheuring-Wielgus (45 wystąpień), Kamila Gasiuk-Pihowicz (44), Jerzy Meysztowicz i Mirosław Suchoń (po 42). Z ław sejmowych Nowoczesnej najczęściej odzywali się: Paulina Hennig-Kloska (28 wtrąceń) i Ryszard Petru (23).


Krzysztof Paszyk (39 wystąpień), Mieczysław Kasprzyk (35), Andżelika Możdżanowska (34) to najchętniej występujący na sali plenarnej posłowie PSL. Z sali sejmowej najczęściej odzywali się Władysław Kosiniak-Kamysz (40 razy), Andżelika Możdżanowska (26) oraz Marek Sawicki (11).

 

mamprawowiedziec.pl , SmarterPoland.pl