Do sprzedaży w internecie trafiły m.in. czarne męskie koszulki, torby na zakupy i dziecięce śpiochy. Można kupić nawet damskie topy z wykrojonym dekoltem, które nie spodobałyby się samym dżihadystom nakazującym kobietom na kontrolowanych terenach całkowite zakrywanie ciała.

 

To nie pierwszy taki przypadek. Jak informuje portal businessoffashion.com, ubrania nawiązujące do Państwa Islamskiego w ostatnich dwóch latach pojawiły się m.in. w Stambule, na południu Turcji, Libanie, Indonezji, a w Hiszpanii w sierpniu zeszłego roku zatrzymano mężczyznę, który sprzedawał dziecięce ubrania z flagą ISIS.

 

 

Dżihad jest "cool"

 

Według badaczy, działania islamistów, choć brutalne i motywowane religijnie, są odbierane przez wielu ludzi jako "fajne". Tzw. Państwo Islamskie do swoich materiałów propagandowych wybiera przystojnych, brodatych wojowników, którzy pędzą przez pustynię w pick-upach. Bojownicy są też wysportowani, przedstawia się ich jako osoby działające w imię wyższych celów.

 

- To dyskusyjna teza, ale tzw. "fajny dżihad", który mogą umacniać takie ubrania, może być czynnikiem, który skłania młodych ludzi do konkretnego zaangażowania w działalność terrorystyczną - powiedziała Fiona de Londras, ekspert ds. antyterrorystycznych ze Szkoły Prawa w Birmingham.

 

Ubrania do kupienia w sieci są jednak inne od tych, które noszą żołnierze samozwańczego kalifatu. - Ubrania ISIS, które można zobaczyć na zdjęciach z Syrii, są robione dla członków tzw. Państwa Islamskiego, więc albo linia produkcyjna należy do organizacji, albo ma ona umowę z fabryką odzieży - powiedział brytyjski badacz ekstremizmu Aymenn Jawad Al-Tamimi.

 

businessoffashion.com