Moskwa, nie biorąc udziału w szczycie izoluje się - powiedział Rhodes, zaznaczając jednak, że USA i Rosja nadal współpracują i wspólnie dyskutują nad problemami związanymi z bezpieczeństwem nuklearnym.

 

- To stracona szansa przede wszystkim dla Rosji - ocenił doradca, przypominając, że Moskwa uczestniczyła we wszystkich trzech poprzednich szczytach (Nuclear Security Summit - NSS).

 

W styczniu b.r. rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło, że Rosja nie uda się na NSS w Waszyngtonie, tłumacząc tę decyzję zmianą formuły takich szczytów. Oceniono, że organizatorzy spotkania proponują tym razem opracowanie "wskazówek" dla Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, Globalnej Inicjatywy Zwalczania Terroryzmu Jądrowego, jak również ONZ, Interpolu i Partnerstwa Globalnego.

 

Zdaniem strony rosyjskiej takie rekomendacje staną się próbą narzucenia opinii ograniczonej grupy państw wspomnianym międzynarodowym organizacjom i inicjatywom z pominięciem ich własnych mechanizmów podejmowania decyzji politycznych.

 

NSS organizowane są w celu ustalania przedsięwzięć, które mają udaremnić organizacjom terrorystycznym i przestępczym dostęp do broni atomowej i materiałów do jej produkcji. Pierwszy szczyt w sprawie bezpieczeństwa nuklearnego zwołano z inicjatywy USA w 2010 roku w Waszyngtonie. Kolejne odbyły się w Seulu (2012) i w Hadze (2014).

 

PAP