Mężczyzna, o którym wiadomo jedynie, że ma na imię Saman, przyznał Irańskiej Organizacji Ochrony Praw Człowieka z siedzibą w Norwegii, że zdarzenie, do którego doszło 5 lat temu było przypadkowe i zranił on drugą osobę nieumyślnie.

 

Wyrok sądu wydany został w ramach przestrzegania w Iranie zasady "oko za oko". Znana jest ona jeszcze z Kodeksu Hammurabiego (zbioru praw szóstego przedstawiciela I dynastii z Babilonu, wydanego w XVI w p.n.e.), a obecnie stanowi część prawa szariatu (zasad normujących życie muzułmanów, nie uznających rozdziału życia świeckiego od religijnego).

 

Kara Samana nie jest wyjątkiem

 

W ubiegłym roku w mieście Qoms (środkowy Iran) wyrokiem sądu jednemu z mężczyzn wyłupane zostało lewe oko. Była to kara, za oblanie innej osoby kwasem i spowodowanie jej ślepoty.

 

Ofiara okaleczenia ma prawo ułaskawienia napastnika lub zawieszenia jego kary w czasie.

 

Brutalne egzekwowanie posłuszeństwa

 

Od momentu dojścia do władzy w 2013 roku prezydenta Iranu Hasana Rouhani, w kraju dochodzi do tysięcy egzekucji, a także publicznych chłost, linczów i amputacji.

 

Według badań przeprowadzonych przez organizację Amnesty International, Iran jest drugim (po Chinach) krajem świata, gdzie dokonuje się największej ilości wyroków śmierci.

 

independent.co.uk