Tylko w lutym do tego kraju przyjechało o ponad 10 procent turystów mniej niż rok temu.

 

Po zestrzeleniu w listopadzie ub. roku rosyjskiego bombowca Su-24 na granicy syryjsko-tureckiej drastycznie pogorszyły się stosunki między Rosją a Ankarą, co spowodowało gwałtowny spadek liczby rosyjskich turystów odwiedzających Turcję. W lutym było ich tam o ponad 51 procent mniej niż w lutym 2015 roku.

 

W ramach kroków odwetowych wobec Turcji prezydent Władimir Putin wprowadził zakaz organizacji wycieczek turystycznych do tego kraju przez rosyjskie biura podróży i zakaz połączeń czarterowych z Turcją.

 

Według ministerstwa jeszcze przed ostatnimi zamachami najwięcej cudzoziemców, którzy przybywali do Turcji drogą lądową na zakupy, pochodziło z sąsiedniej Gruzji. Kolejne najliczniejsze grupy to turyści z Niemiec i Iranu. W lutym zanotowano wzrost o 17 procent liczby irańskich turystów.

 

W zamachu 13 marca w Ankarze zginęło 36 osób, a 19 marca w Stambule - czterech obcokrajowców: trzech Izraelczyków i Irańczyk. Izrael zalecił w poniedziałek swym obywatelom, aby jak najszybciej opuścili Turcję z uwagi na ryzyko zamachów.

 

Turystyka jest jednym z filarów gospodarki tureckiej. Według oficjalnych danych przyniosła ona Turcji w ubiegłym roku dochody w wysokości ponad 28 mld euro.

 

PAP