Nietypowy apel charytatywnej księgarni. Nie chce już "Pięćdziesięciu twarzy Greya"

Kultura
Nietypowy apel charytatywnej księgarni. Nie chce już "Pięćdziesięciu twarzy Greya"
Facebook.com/Goldstonebooks

Do placówki w walijskim mieście Swansea przyniesiono i przysłano tak wiele egzemplarzy książki lub jej kontynuacji, że pracownicy zbudowali z nich... fort.

Książki E.L. James, która stworzyła serię, do Goldstone Books najczęściej przynoszą kobiety, które już je przeczytały, ale nie chcą trzymać ich w domu.

 

Księgarnia w Swansea otrzymała tak wiele egzemplarzy erotycznej trylogii, że wystosowała apel, w którym poprosiła, aby tych tytułów już nie dostarczać. Do apelu dołączono zdjęcia "fortu", który zbudowano w części biurowej księgarni.

 

 

- Doceniamy wszystkie dary, ale przydałoby się nam mniej egzemplarzy "Pięćdziesiąt twarzy Greya", a więcej płyt winylowych z lat 60. i 70. - powiedział pracownik księgarni Phil Broadhurst.

 

Przedmioty, które trafiają do charytatywnej księgarni, są następnie sprzedawane w internecie lub przekazywane do recyklingu.

 

"Pięćdziesiąt twarzy Greya" na całym świecie sprzedało się w 125 milionach kopii. Książka została zekranizowana, a film z Jamiem Dornanem oraz Dakotą Johnson również odniósł wielki sukces.

 

mirror.co.uk

pr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze