Najnowsze badania opublikowane przez brytyjski dziennik "The Guardian" pokazują, w jaki sposób zmieniają się przyzwyczajenia najmłodszych. Bo o ile jeszcze kilkanaście lat temu zabawy poza domem były dla dzieci atrakcją, dziś są wypierane przez aktywności w czterech ścianach. A konkretniej: m.in. gry komputerowe i nielimitowany dostęp do internetu. Według najnowszych danych, dzieci spędzają dwa razy więcej czasu korzystając ze swoich tabletów i komputerów, niż z możliwości zabawy poza domem.

 

Choć większość ankietowanych w Wielkiej Brytanii rodziców wydaje się być świadoma zagrożeń, a w odpowiedziach na pytania stwierdziła, że ich dzieci mają mniej okazji do zabaw na zewnątrz niż oni sami mieli w dzieciństwie, to sytuacja od lat się pogarsza.

 

Sprawa wagi ciężkiej

 

Mark Sears ze stowarzyszenia "The Wild Network", które stara się nakłonić dzieci do zabaw na łonie natury, przyznaje że to paradoks. - Rodzice znają wartość zabaw na świeżym powietrzu, a mimo tego ich dzieci tego nie robią. Czas spędzany przez nie na zewnątrz maleje - stwierdził. Dodał, że rodzice nie namawiają swoich pociech do wychodzenia z domów, bo uznają, że we własnych pokojach będą bezpieczniejsze.

 

Także z prowadzonych przez dwa lata badań zamówionych przez brytyjski rząd wynika, że jedno na dziewięcioro dzieci w ciągu ostatniego roku nie było ani razu w parku czy lesie. Wnioski te, to efekt ankiet przeprowadzonych u 2 tysięcy rodziców dzieci w wieku 5-12 lat.

 

Jak Wielka Brytania zamierza z niebezpiecznym trendem walczyć? Elizabeth Truss, minister środowiska, zapowiedziała, że dzieci w wieku szkolnym będą wysyłane na wycieczki do parków narodowych. By w ten sposób doświadczyły radości z obcowania z przyrodą.

 

Fakt, że brytyjskie nastolatki na aktywność na świeżym powietrzu przeznaczają mniej niż godzinę dziennie, przekłada się na statystyki mówiące o tym, że Brytyjczycy są najgrubsi w Europie, a brytyjskie nastolatki wagowo wyprzedzają swoje rówieśniczki z innych krajów kontynentu

 

Cytowani przez "The Guardian" eksperci nie mają wątpliwości, że epidemia otyłości jest związana z brakiem aktywności fizycznej.

 

Problem nie tylko brytyjski

 

W ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii opublikowano wyniki badań, z których wynikało, że dzieci w wieku od 5 do 16 lat spędzają średnio 6,5 godziny dziennie przed ekranem. Podczas gdy w 1995 roku było to zaledwie około trzech godzin. Ponad jedna trzecia uczniów miała świadomość tego, że w związku z tym, że "czują się bardziej sobą, będąc online", zaniedbuje kontakty bezpośrednie z rodziną i rówieśnikami.

 

Także w Polsce sytuacja z roku na rok jest coraz gorsza. Z badań Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego wynika, że 80-85 proc. gimnazjalistów w wieku 15-16 lat codziennie lub prawie codziennie korzysta z internetu bez żadnych korzyści edukacyjnych, zaś 30-40 proc. spędza "w sieci" co najmniej cztery godziny dziennie.

 

The Guardian