Na spotkaniu przywództwa partii zdecydowano, że sześciu pozostających w rządzie Rousseff ministrów, wywodzących się z tego ugrupowania, musi zrezygnować albo grozić im będą postępowania o złamanie etyki. To samo dotyczy innych członków partii pełniących funkcję w rządzie.

 

- Nikt w tym kraju nie ma prawa pełnić urzędu federalnego w imieniu PMDB - oświadczył wiceprzewodniczący partii Romero Juca.

 

Pierwsza siła parlamentarna, z 69 deputowanymi na 513 i 18 senatorami na 81, PMDB była głównym partnerem Partii Pracujących w rządzącej koalicji. Od 2004 roku wchodziła do rządu.

 

12 marca po krajowej konwencji PMDB poinformowano, że partia podejmie decyzję, czy pozostaje w koalicji, w ciągu 30 dni.

 

Kryzys polityczny i gospodarczy

 

W Brazylii panuje najpoważniejszy od lat kryzys polityczny i gospodarczy. Protesty przeciwko obecnym władzom odbyły się już w ponad 300 miastach.

 

Z sondaży wynika, że ponad połowa Brazylijczyków popiera impeachment wobec Rousseff, która w 2014 roku niewielką przewagą głosów została wybrana na drugą kadencję. Prowadzone przez prokuraturęśledztwo antykorupcyjne zaczyna obejmować coraz większą liczbę osób z kręgu najbliższych współpracowników Rousseff. Dochodzenie związane jest z państwowym koncernem naftowym Petrobras, w którym działał wielomiliardowy system łapówkarski.

 

Głosowanie w sprawie impeachmentu jest oczekiwane w połowie kwietnia. Rousseff nazwała wniosek "puczem przeciwko demokracji". W razie impeachmentu Rousseff ma zastąpić wiceprezydent Michel Temer, który jest przewodniczącym PMDB.

 

Popularność pani prezydent spadła do historycznie niskiego poziomu 10 proc. 68 proc. Brazylijczyków chce jej odwołania - wynika z niedawnego sondażu.

 

PAP