- Politycy to my, kość z naszych kości, krew z naszej krwi. Tak jak my traktują religię instrumentalnie: użyj i wyrzuć - powiedział gość Jarosława Gugały, pytany, czy politycy spełniają standardy, jakich byśmy wymagali od wierzących.

 

Religioznawca, chcąc uwiarygodnić swoja diagnozę polskiego chrześcijaństwa, odwołał się do wydarzeń Wielkiego Czwartku.

 

- Papież myje nogi uchodźcom, a dobry Polak katolik uważa to za pohańbienie świąt - zauważył prof. Mikołejko. Jego zdaniem polski katolicyzm ma charakter odświętny i deklaratywny. Bywa też "terapią łagodzącą lek przed śmiercią".

 

- Ochrzcić się, zaślubić i pogrzebać, ale nic ponadto - ocenił. Jednak jego zdaniem i tak nasze chrześcijaństwo jest obecnie lepsze jakościowo, niż np. to znane z wypraw krzyżowych.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

 

Polsat News