Mimo kiepskiej pogody dzieci uzbrojone w wielkie łyżki, jajka na twardo i koszyki tłumnie stawiły się na dorocznym polowaniu na wielkanocne jaja.

 

Zbieranie jaj i toczenie ich po trawie


I choć zasady polowania wydają się proste - zebrać tyle jajek ile się da, to nie dla wszystkich są oczywiste. - Nie mam zielonego pojęcia. Pochodzę z Anglii, a to jest stricte amerykańska tradycja. Dzieciakom się podoba więc uczestniczymy w tym - powiedziała korespondentce Polsat News Nicky, Brytyjka mieszkająca w Waszyngtonie.


Wygrywa dziecko, które zbierze najwięcej jajek ze słodką niespodzianką. Po udanym polowaniu, dzieci przystępują do kolejnej konkurencji, jaką jest toczenie jaj po trawniku. - Zrobiliśmy błąd i kupiliśmy małą plastikową łyżkę. Inni ludzie przyszli uzbrojeni w naprawdę wielkie łyżki i było im zdecydowanie łatwiej. Będziemy pamiętać o tym za rok - powiedział Sam, mieszkaniec Waszyngtonu.

 

Królik na mecie


Metą jest wielkanocny królik. Trzeba jak najszybciej do niego dobiec nie rozbijając po drodze jajka. - Królik oferuje uściski, buziaki, zdjęcia. A dzieciaki dają mu prezenty, listy a nawet jajka - przybliża zasady zabawy Chris, opiekunka królika.


Przedwielkanocna zabawa cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Bilety wyprzedały się już kilka tygodni temu. - To bardzo popularna impreza. Wejściówki na tego rodzaju wydarzenia dla rodzin z dziećmi praktycznie zawsze błyskawicznie znikają - powiedział Mark Hudson, dyrektor Tudor Place.

 

Zabawa w Białym Domu na gigantyczną skalę


Podobna impreza, choć na o wiele większą skalę, odbywa się co roku także w Białym Domu. W toczeniu wielkanocnego jaja bierze udział 35 tysięcy gości, którzy wylosowali bilety w okolicznościowej loterii.

 

Polsat News