- Pełnoprawnymi dzwonnikami jesteśmy od dłuższego czasu - powiedział uhonorowany przez kardynała Dziwisza Andrzej Biborski. Dodał, że złota odznaka jest dla każdego dzwonnika zaszczytem, przywilejem i zobowiązaniem na kolejne dwudziestolecie "posługi".

 

12-tonowy kolos i 12 lin

 

Uruchamianie jednego z najważniejszych dla Polaków symboli, Dzwonu Zygmunta, to zdaniem Biborskiego posługa o wymiarze religijnym, duchowym i państwowym.

 

Bartosz Marjankowski, drugi z odznaczonych w czasie uroczystości na Wawelu, podkreślał, że wprawianie w ruch Dzwonu Zygmunta to także spory wysiłek i zarazem niebezpieczeństwo. - Dzwon jest bardzo ciężki, musimy na siebie uważać - powiedział. Andrzej Biborski dodał, że potrzeba siły, ale też techniki, by 12-tonowego kolosa uruchomić, bo dzwon wychyla się na różne wysokości. Dlatego za wprawianie go w ruch odpowiedzialnych jest 12 dzwonników, którzy ciągną za 12 lin.

 

Obaj wyróżnieni przyznali, że fachu uczyli ich ojcowie.

 

Polsat News