W mijającym tygodniu podczas nielegalnego przekraczania granic zatrzymano zaledwie 68 osób. Od początku roku przez bułgarskie granice przedostało się trzy tysiące nielegalnych migrantów.


Również w sobotę bułgarska państwowa agencja do spraw uchodźców poinformowała, że z przeznaczonych dla nich ośrodków wewnątrz kraju zniknęło 300 osób. Według danych tej agencji, w centrach tych wolnych jest ponad 75 proc. miejsc. Uchodźcy po rejestracji zatrzymują się tam zaledwie kilka dni i znikają, co oznacza, że przekraczają zachodnią granicę z Serbią, udając się dalej na Zachód.


MSW informuje, że uchodźcy dostają się do Bułgarii głównie przez granicę z Turcją; jednak w piątek premier Bojko Borysow powiedział, że główna fala migrantów może przyjść z Grecji, gdzie w pobliżu granicy z Bułgarią koczuje kilka tysięcy migrantów.


Premier powołał się na służby specjalne, według których w ośrodkach w północnej Grecji do sforsowania granicy i przejścia przez Bułgarię, omijając zamkniętą dla nich Macedonię, przygotowują się duże, kilkusetosobowe grupy.


Borysow dodał, że Sofia gotowa jest w związku z tym zbudować lekkie ogrodzenie wzdłuż części ponad 400-kilometrowej granicy z Grecją.
Macedońskie władze dostarczyły władzom w Sofii mapy, które przekazują sobie uchodźcy w ośrodkach w Macedonii i Grecji; wyznaczone są na nich nowe trasy podróży przez Bułgarię.

 

PAP