Gdy na miejsce zdarzenia przyjechali ratownicy medyczni, okazało się, że w wannie leży nieżywy mężczyzna, a druga jest nieprzytomna.

- Do szpitala zabrani zostali 60-letnia kobieta, jej 40-letnia córka,  znajomy córki oraz 20-letni mężczyzna i 4-letnia dziewczynka - powiedziała Kalinowska.

 

Okna były otwarte

 

Życiu podtrutych nie zagraża niebezpieczeństwo. Troje dorosłych przewieziono do komory barycznej w Stalowej Woli. - Jedna z osób przewiezionych do szpitala nie wykazywała objawów podtrucia i została już wypisana - dodała aspirant.

  

- Informację o zdarzeniu dostaliśmy o godz. 5:24. Kiedy dojechaliśmy na miejsce okna w domu były otwarte. Zmierzyliśmy poziom tlenku węgla. W sypialni - po przewietrzeniu pomieszczenia - było 600 jednostek - powiedział Andrzej Pyzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.
 
Zdaniem strażaków stężenie tej wysokości 600 ppm nie jest już bardzo niebezpieczne i może prowadzić jedynie  do bólu głowy, mdłości, oraz wymiotów.
 
Tlenek węgla poza produkcją przemysłową może powstać m.in. w wyniku spalania gazu czy paliw płynnych, np. w kuchni podczas używania kuchenki gazowej. Czad jest bezbarwny, bezwonny i lżejszy od powietrza. Najwięcej zatruć stwierdza się w sezonie zimowym. Jest to prawdopodobnie związane z mniejszą wentylacją pomieszczeń i koniecznością używania urządzeń grzewczych.

 

 

polsatnews.pl, fot.: kmpsp.wroclaw.pl