Zabity bojownik posługiwał się wieloma pseudonimami. AFP podaje, że chodzi o Hadżi Imana, znanego też jako Abdel Rahman al-Kaduli.  Pentagon nie sprecyzował, czy bojownik zginął w Syrii czy Iraku.

 

- Systematycznie eliminujemy krąg przywódców Państwa Islamskiego. Armia amerykańska zabiła wielu ważnych terrorystów IS w tym tygodniu, w tym, jak nam się wydaje, Hadżi Imana, który był jednym z głównych przedstawicieli władz IS, działającym w charakterze ministra finansów i odpowiedzialnym za szereg zewnętrznych spisków - powiedział Carter na konferencji prasowej.

 

Podkreślił, że wyeliminowanie Hadżi Imana przyczyni się do zahamowania zdolności IS do prowadzenia operacji w Iraku, Syrii i za granicą. Za wskazówki, które mogły naprowadzić na jego trop, Amerykanie oferowali 7 milionów dolarów. O trzy miliony więcej płacą za informacje, które doprowadzą do schwytania przywódcy ISIS - Abu Bakr al-Baghdadiego. Hadżi Iman był typowany na jego następcę. 

 

Z Al-Kaidy do ISIS

 

"Minister finansów" ISIS pochodził z Mosulu na północy Iraku. W 2004 roku wstąpił on w szeregi Al-Kaidy, gdzie doszedł do pozycji zastępcy przywódcy tej organizacji w Iraku, Abu Musaba al-Zarkawiego. Następnie siedział w więzieniu. Po wyjściu na wolność w 2012 roku przyłączył się do IS.

 

 

Carter powiedział, że wyeliminowanie Hadżi Imana to kolejny wielki sukces w walce z Państwem Islamskim po zabiciu na początku marca Omara al-Sziszaniego, znanego jako "Czeczeniec", który w strukturach organizacji pełnił rolę ministra wojny.

 

- Kilka miesięcy temu powiedziałem, że atakujemy infrastrukturę finansową IS, zaczęliśmy atakować miejsca przechowywania gotówki, a teraz pozbywamy się ich przywódców odpowiadających za finanse. Dzięki temu osłabimy ich możliwości angażowania rekrutów i płacenia im żołdu - dodał Carter.

 

PAP, abcnews.go.com