Z raportu wynika, że Wielka Brytania zajmuje drugie miejsce wśród państw unijnych pod względem napływu imigrantów pochodzących z krajów Wspólnoty. Badania dowiodły, że 83 proc. imigrantów z Europy Wschodniej oraz 75 proc. imigrantów z innych krajów UE jest zatrudnionych na Wyspach. W porównaniu do 74 proc. rodowitych Brytyjczyków i 62 proc. imigrantów pochodzących spoza Unii.

 

Mimo wysokich kwalifikacji pracują w nisko płatnych sektorach

 

Instytut odnotował również, że imigranci przyjeżdzający ze wschodniej części kontynentu znacznie częściej podejmują się prac nisko płatnych, mimo wysokich kwalifikacji zawodowych. Analiza  instytutu dowiadła, że imigranci z krajów Wspólnoty mają stosunkowo lepsze wykształcenie, niż obywatele Wielkiej Brytanii - 59 proc. ma ukończone studia lub szkołę średnią, w porównaniu do 34 proc. Brytyjczyków. Imigranci na Wyspach często znajdują zatrudnienie na stanowiskach, które - jak wskazują autorzy raportu - Brytyjczycy niechętnie przyjmują. Są to m.in. zawody w przemyśle spożywczym lub maszynowym, gdzie zarobki wynoszą mniej niż średnia krajowa.

 

Badania pokazują też, że imigranci z UE znacznie częściej niż obywatele Wysp korzystają z tzw. working tax credits, czyli dodatku do dochodów, a także tzw. child benefit - dodatku na dziecko.

 

Nie pobierają zasiłków dla bezrobotnych

 

Okazuje się, że imigranci, rzadziej niż obywatele Wielkiej Bytanii, pobierają świadczenia przysługujące osobom bezrobotnym. Raport wykazał również, że europejscy imigranci na Wyspach, częściej niż sami Brytyjczycy, korzystają z mieszkań socjalnych.

 

independent.co.uk