Telefony na kartę prepaid sprzedawane tylko za okazanie dowodu tożsamości, całodobowe rewizje i możliwość zatrzymania podejrzewanego o terroryzm nawet na 14 dni - to niektóre z założeń tzw. ustawy antyterrorystycznej proponowanej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Nowe przepisy mają wejść w życie przed odbywającymi się w Polsce: szczytem NATO (8 - 9 lipca ) i Światowymi Dniami Młodzieży (27- 31 lipca).

 

Przepisy wzmocnią przede wszystkim Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrzego. Pozwolą szefowi ABW wprowadzić bez zgody sądu kontrolę operacyjną wobec cudzoziemców podejrzewanych o terroryzm. Służby będą mogły zatrzymać taką osobę na dwa tygodnie i prowadzić całodobowe rewizje. Zakazana będzie anonimowa sprzedaż telefonów na kartę prepaid, a sprzedawca będzie miał obowiązek zapisania danych. W razie potrzeby szef MSWiA będzie mógł zdecydować o czasowym zamknięciu granic. Będzie też istniała możliwość zawieszenia imprez masowych.

 

- Przepisy tej ustawy są krokiem naprzód (...) i dobrze że władze zrobiły ten krok w kierunku - powiedział Andrzej Barcikowski. Ma on  nadzieję, że zostanie szybko uchwalona "choć są tam punkty które mogą wzbudzić niepokój  i wywołać dyskusję".

 

Służby nie mają "niecnych celów"

 

Andrzej Barcikowski nie zgadza się z opozycją, której opinie przytoczyła prowadząca rozmowę Beata Cholewińska. Polityków PO i Kukiz'15 niepokoją zapisy pozwalające na prowadzenie przeszukań i zatrzymań osób podejrzewanych o terroryzm przez całą dobę i możliwość zatrzymania na 14 dni. Ich zdaniem to ograniczanie praw obywatelskich.

 

Były szef ABW uważa takie zapisy za konieczny i potrzebny. Nie podziela niepokoju, że przepisy mogą zostać nadużyte. Jego zdaniem można tak powiedzieć o każdym zapisie. Zauważył, że obywatele powinni mieć zaufanie do służb, które "nie mają niecnych celów w stosunku do obywateli mają cele związane ze zwalczaniem terroryzmu i dajmy działać służbom, wyposażmy służby w takie uprawnienia które pozwolą im działać efektywnie".

 

Jednym z takich rozwiązań zawartym w nowym projekcie, o którym gość Polsat News wyrażał się z uznaniem jest konieczność identyfikacji kupujących karty prepaid.

 

 - Te karty były problemem w zwalczaniu przestępczości. Terroryści mogli komunikować się anonimowo. Nowe rozwiązanie jest  utrudnieniem dla przestępców i dla obywateli, ale nic nie jest łatwe w walce z terroryzmem. Pewne ciężary trzeba ponieść - stwierdził Barcikowski.

 

Pochwalił też planowane wprowadzenie dodatkowych uprawnień np.  możliwość zatrzymania w nocy osoby podejrzewanej o przestępstwo.  - Kiedy zatrzymujemy terrorystę chodzi o to by go zatrzymać a nie o to aby szczególnie dbać o jego dobre samopoczucie.

- uważa gość Polsat News.

 

Uznał, że projekt ustawy jest krokiem we właściwym kierunku i jego zdaniem "pora na następne np. trzeba dobrze zdefiniować przestępstwo wsparcia  terroryzmu, a nie tylko samego terroryzmu, przepisy powinny jednoznacznie uderzyć w tych, którzy wspierają terrorystów".

 

Ustawa antyterrorystyczna jest konieczna

 

- Sytuacja jest asymetryczna, z jednej strony mamy terrorystów nieograniczonych niczym, z drugiej znaki zapytania czy to nie ograniczy praw obywatelskich. Czyich pytam praw obywatelskich tych którzy chcą nas mordować? Dodatkowo ustawa poprawia bezpieczeństwo Polaków - ocenił Barcikowski

 

- Prawdopodobieństwo ataku w Polsce, choć niskie istnieje. Potencjalni Terroryści mają mała bazę w postaci małej społeczności muzułmańskiej, z drugiej strony mają do czynienia ze służbami działającymi zdecydowanie.  Wezmą to pod uwagę w swoim planowaniu długo- i krótkofalowym. Będziemy bezpieczniejsi gdy służby będą wyposażone w nowe uprawnienia - podsumował gość Polsat News.