Z podejrzeniem babeszjozy (choroba pasożytnicza - red.) husky trafił we wtorek do kliniki weterynaryjnej. Lekarze, w oczekiwaniu na krew dla zwierzęcia, przystąpili do reanimacji.

 

Pies trafił w ręce weterynarzy wraz z sześcioletnią suką - Kropką. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Przebywa obecnie w domu tymczasowej adopcji.

 

Wychudzony, zarobaczony i zapchlony

 

Właścicielem obu psów była rodzina z trójką dzieci mieszkająca w Garwolinie. Pies umierał w samotności obok mieszkania właścicieli. Był wychudzony, zarobaczony i zapchlony. Dokarmiali go tylko przechodzący obok sąsiedzi. Gdy inspektorzy z fundacji dotarli na posesję, pies leżał we własnych odchodach.

 

W poniedziałek fundacja złoży zawiadomienie do prokuratury.