Zeznania złożone przez prezesa TK związane są z prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie postępowaniem sprawdzającym w sprawie wycieku jednego z projektów wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. noweli ustawy o TK autorstwa PiS. Zawiadomienie złożył w 10 marca Rzepliński. Zrobili to także posłowie PiS.

 

PiS: mogło dojść do "korupcji sądowo-politycznej"

 

Zdaniem posłów PiS, z przecieku wynika, że mogło dojść do "korupcji sądowo-politycznej" i uzgadniania tego wyroku z PO. Powołali się na fakt, że portal wpolityce.pl opublikował projekt wyroku TK, sugerując, że dokument był znany wcześniej posłom Platformy.
 

Minister sprawiedliwości prokurator generalny Zbigniew Ziobro polecił Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wszczęcie śledztwa ws. okoliczności tego przecieku. Ma ono zweryfikować, czy politycy jakiejś partii obiecywali korzyści sędziom TK i czy odbyły się między nimi jakieś pertraktacje.

 

- Chciałbym, by te fakty nie potwierdziły się - mówił wówczas Ziobro.

 

Sędziowie TK: takich wycieków w ostatnich latach nie było 


W środę na konferencji prasowej po wyroku wiceprezes TK prof. Stanisław Biernat oraz prezes Rzepliński, podkreślając, że takich wycieków w ostatnich latach nie było, tłumaczyli, że normalną praktyką w TK jest przygotowywanie pisemnych wersji orzeczeń i rozsyłanie ich sędziom przed naradą.

 

Zwrócili także uwagę, że projekt, który wyciekł do mediów, powstał parę tygodni przed rozprawą i ulegał później modyfikacjom.

 

RMF FM, PAP, polstanews.pl