Jak ocenił Siemoniak, apel Kaczyńskiego to "próba odwrócenia uwagi" od faktu, że to w prezesie PiS i w jego ugrupowaniu "tkwi przyczyna kryzysu" wokół TK.


- Oczywiście, my jesteśmy gotowi na różne rozmowy, pracujemy w Sejmie, działa Prezydium Sejmu, Konwent Seniorów. Wydaje mi się, że po tych ostatnich wypowiedziach prezesa Jarosława Kaczyńskiego, pokazujących, że nie ma w nim żadnej woli kompromisu, po wypowiedziach atakujących opozycję, to jest taki apel, który służy wyłącznie odwróceniu uwagi od tego, co się dzieje i źle, że w tym kontekście wymieniana jest wizyta Ojca Świętego - powiedział poseł Platformy Obywatelskiej.


Kukiz’15: jesteśmy opozycją merytoryczną


Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z klubu Kukiz’15 zadeklarował, że jego klub "jest zawsze otwarty na rozmowy polityczne".


Przypomniał, że liderzy Kukiz'15 wielokrotnie apelowali o jak najszybsze spotkanie wszystkich stronnictw politycznych, aby wspólnie rozwiązać kryzys konstytucyjny. - Jesteśmy opozycją merytoryczną, w przeciwieństwie do opozycji histerycznej, totalnej, jaką jest Nowoczesna i Platforma - podkreślił wicemarszałek Sejmu.


- Mamy w tym momencie najpoważniejszy kryzys konstytucyjny w Polsce od 1989 roku. Kukiz'15 jest jedynym ugrupowaniem, które chce uzdrowić sądownictwo konstytucyjne i zaproponowało konkretny kompromis - przekonywał Tyszka.


PSL: będziemy działali na rzecz obywateli, a nie PiS-u


Rzecznik PSL Jakub Stefaniak powiedział, że apel Kaczyńskiego jest skierowany do opozycji totalnej, za którą ludowcy się nie uważają.


– Rozumiem, że dotyczyło to negowania wszystkiego w czambuł. My proponujemy konkretne rozwiązania w wielu kwestiach i będziemy działali na rzecz obywateli, a nie na rzecz PiS-u - podkreślił Stefaniak. Dodał, że PSL poparło ustawę 500+, ale zgłaszało swoje poprawki.


Nowoczesna: to próba powiedzenia Polakom, że nic się nie stało


W ocenie posłanki Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer apel prezesa PiS, to "granie na czas".


- W momencie, gdy mamy opinię Komisji Weneckiej, do której jako kraj musimy się ustosunkować; w momencie, kiedy 6 kwietnia usiądzie Komisja Europejska i będzie rozmawiać o sprawach polskich, trudno jest oczekiwać, aby sprawy Polski nie wybrzmiewały na arenie międzynarodowej. To nie zależy od opozycji, czy Europa będzie się zajmować naszymi sprawami, to zależy od PiS, czy zechce ten konflikt rozwiązać - powiedziała Lubnauer.


- Wzywanie opozycji, aby do końca wizyty Ojca Świętego w Polsce nie zabierała głosu w tej sprawie, to jest granie na czas. To jest próba spłycenia problemu. To próba powiedzenia Polakom, że nic się nie stało - dodała.


Posłanka uważa, że Polacy nie powinni jednak dać sobie wmówić, że protesty na ulicach to wina opozycji. - Nie dajmy sobie wmówić, że to opozycja jest ogniskiem zapalnym tego, co się dzieje w Polsce, ten konflikt wyrósł z decyzji PiS dotyczących Trybunału - podkreśliła.

 


W czwartek na konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował do przywódców wszystkich partii parlamentarnych i pozaparlamentarnych o zaprzestanie "ostrych walk politycznych i niewynoszenie sporów na zewnątrz". - Przynajmniej do momentu, zakończenia wizyty Ojca Św. w Polsce - dodał.

 

Papież Franciszek będzie przebywał w Polsce od 27 do 31 lipca. Będzie uczestniczył m.in. w Światowych Dniach Młodzieży.

 

PAP