Problem został odkryty podczas wewnętrznej kontroli.

 

Volkswagen oświadczył, że wzywa do serwisów na całym świecie 391 tys. samochodów z modelu Touareg. Natomiast liczba Porsche Cayenne, których może dotyczyć ten problem, wynosi 409 tys.

 

Koncern Volkswagen zapowiedział, że będzie informował właścicieli samochodów o akcji serwisowej i postara się ją przeprowadzić w najbliższym terminie. Każda wizyta ma potrwać mniej niż pół godziny - poinformowano.

 

W następstwie dochodzenia prowadzonego przez podległą rządowi USA Agencję Ochrony Środowiska (EPA) Volkswagen przyznał się we wrześniu 2015 roku do zainstalowania w łącznie około 11 mln samochodów oprogramowania pomagającego fałszować wyniki pomiarów zawartości tlenków azotu w spalinach silników Diesla. Oprogramowanie to, znane pod angielską nazwą "defeat device" (urządzenie udaremniające), w celach oszczędnościowych wyłączało system neutralizowania tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom.

 

Volkswagen znalazł się w ten sposób w centrum największego skandalu, jaki dotknął w ostatnich latach globalną branżę motoryzacyjną. Musi się teraz spodziewać wieloletnich procesów sądowych oraz miliardowych kar za łamanie przepisów o normach technicznych i ochronie środowiska. Osób winnych tych nadużyć dotyczy także odpowiedzialność karna.

 

PAP