Części odnalezione przez dolnośląskich policjantów w złodziejskiej "dziupli" pochodziły m.in. z aut marek Renault, VW, Ford, Audi, BMW oraz Mercedes. Najnowsze z rozbranych na części aut skradziono na terenie Francji na początku marca.


Funkcjonariusze dokładnie przyjrzeli się także samochodowi należącemu do zatrzymanego 38-latka. Okazało się, że w jego Mercedesie Sprinterze zamontowano podzespoły pochodzące z samochodu skradzionego w Poznaniu. 


Nie wiadomo jeszcze, jakie dokładnie zarzuty usłyszy mężczyzna. Za kradzieże samochodów grozi kara do 10 lat, a za paserstwo do 5 lat pozbawienia wolności.


polsatnews.pl