Wyniki badań to efekt pracy researcherki ze szwedzkiego Uniwersytetu w Umeå. Przeanalizowała dane dostarczone przez Statistics Sweden, odpowiednik polskiego Głównego Urzędu Statystycznego.

 

Rządowa agencja poprosiła ponad 850 pracowników policji, pogotowia i straży pożarnej, aby ocenili swoją zdolność do radzenia sobie w sytuacji hipotetycznego ataku na transport publiczny w Szwecji. Badanie przeprowadzono w ubiegłym roku, ale omówienie wyników zostało opublikowane dopiero dzisiaj - dzień po zamachach w Brukseli, w których ucierpiało też trzech Szwedów.

 

"Policjanci najmniej pewni"

 

Ponad 60 proc. respondentów przyznało, że nie wie, jak poradziłoby sobie w sytuacji zagrożenia. Najmniej pewni w swoich odpowiedziach byli przedstawiciele policji.

 

- Wyniki badań nie dowodzą, że poziom przygotowania jest niski, ale że funkcjonariusze, którym powierzone zostałoby radzenie sobie ze skutkami nieszczęścia, czują, że nie posiadają odpowiedniej wiedzy ani środków do radzenia sobie z konsekwencjami możliwego ataku - powiedziała Annalie Holgersson, autorka raportu, w rozmowie z gazetą "Svenska Dagbladet".

 

Holgersson nie chciała przesądzać, z czego wynika słabszy wynik policji. Wśród możliwych przyczyn wymieniła większą świadomość zagrożeń wśród policjantów bądź gorsze warunki ich pracy. Dodała, że niezbędne są dalsze badania.

 

Zaniedbania w służbach

 

Wyniki badań, które wskazują na brak pewności siebie wśród funkcjonariuszy, nie zaskoczyły jednak Liny Nitz, szefowej Polisförbundet, szwedzkiego związku zawodowego skupiającego pracowników policji.

 

- Potrzebujemy więcej policjantów, to jest podstawowy problem. Siły nie są wystarczająco wyszkolone, aby radzić sobie z najgorszymi scenariuszami. Ciągły trening służb jest ogólnie zaniedbywany, ponieważ to pierwsza rzecz, która jest cięta, kiedy potrzebne są oszczędności - powiedziała.

 

thelocal.se