W zamachach terrorystycznych przeprowadzonych wczoraj w Brukseli zginęły 34 osoby, a około 250 zostało rannych. Do zorganizowania zamachów na lotnisku Zaventem oraz na stacji metra w pobliżu budynków unijnych przyznało się Państwo Islamskie.

 

Bracia Khalid i Brahim El Bakraoui to domniemani zamachowcy samobójcy, którzy we wtorek zdetonowali ładunki wybuchowe w hali odlotów lotniska w Brukseli - podała w środę belgijska telewizja RTBF, powołując się na źródła w policji.

 

Według mediów bracia El Bakraoui mieszkali w Brukseli i byli znani policji jako przestępcy, ale nie z powodu zaangażowania w działalność terrorystyczną. W ostatnich latach obaj odsiadywali wyroki.

 

Khalid miał pod fałszywym nazwiskiem wynajmować mieszkanie w brukselskiej dzielnicy Forest (Vorst), gdzie niedawno doszło do strzelaniny z policją w trakcie obławy na domniemanego koordynatora ubiegłorocznych zamachów w Paryżu Salaha Abdeslama; został on pojmany w piątek.

 

polsatnews.pl, PAP