PiS przygotowuje ustawę antyterrorystyczną, bo "policja i służby muszą mieć narzędzia, by stać na straży bezpieczeństwa kraju". Jak przekonywał, ustawa pozwoli służbom pracować sprawniej.

 

- W Polsce zagrożenia terrorystycznego nie ma, ale mamy świadomość tego, co dzieje się na zachodzie Europy. (…) Zagrożenie może przyjść. Służby muszą być na taką ewentualność przygotowane - podkreślał gość Polsat News.

 

Zakodowani na "nie"

 

Według ministra, zapisy ustawy będą krytykowane przez opozycję. - Oni są zakodowani na „nie”. Cokolwiek rząd pani premier zaproponuje, oni mówią "nie" - wyjaśnił.

 

Pytany przez Dorotę Gawryluk, czy ustawa antyterrorystyczna będzie przypominała tę wprowadzoną w USA po zamachach na World Trade Center, Blaszczak odpowiedział, że szczegóły poda jutro. - Umożliwi sprawniejsze podejmowanie decyzji w  sytuacji, w której potencjalnie mielibyśmy do czynienia z zagrożeniem terrorystycznym - powiedział. Przyznał, że będą to rozwiązania stosowane m.in. w Stanach Zjednoczonych. 

 

Na pytany, czy ustawa ograniczy prawa obywatelskie, odpowiedział: - Ta ustawa zapewni podstawowe prawo, do bezpieczeństwa.

 

"Poprzedni rząd otworzył drzwi imigrantom"

 

Mariusz Błaszczak skomentował też słowa premier Beaty Szydło, która stwierdziła, że nie widzi możliwości, aby w tej chwili do Polski przyjechali imigranci.

 

- Pani premier powiedziała, że nie narazimy bezpieczeństwa Polski i Polaków. To jest obowiązujące prawo - powiedział. Dodał, że "niestety" decyzję o przyjmowaniu imigrantów podjął poprzedni rząd. - Wyobraźmy sobie, co by się działo, gdyby w Polsce nie nastąpiła zmiana władzy i rządziłaby koalicja PO-PSL. Pewnie drzwi byłyby otwarte na przyjmowanie imigrantów - zaznaczył.

 

Wyjaśnił, że rząd jest przeciwny temu, by przyjmować imigrantów z Bliskiego Wschodu: - Po pierwsze dlatego, że oni nie chcą do Polski, po drugie, sytuacja jest groźna. To, co wydarzyło się we Francji w listopadzie ubiegłego roku i wczoraj w Belgii, jest tego dowodem.

 

- Ci ludzie nie integrują się ze społeczeństwem, a mechanizm stałej relokacji uchodźców nie jest mechanizmem wykonywanym ze względu na to,  że bardzo trudno jest stwierdzić autentyczną tożsamość tych ludzi - podkreślił szef MSWiA. 

 

Jak stwierdził, relokacja imigrantów nie jest żadnym rozwiązaniem. - Ze 160 tysięcy relokowano w całej Unii Europejskiej 847 imigrantów - podał.

 

Minister nie chciał potwierdzić, czy plan przyjęcia przez Polskę 7 tys. uchodźców przestał obowiązywać. - Wczorajszy zamach daje do myślenia. Nie chcemy powielać błędów, które popełnił zachód Europy – podkreślał.

  

polsatnews.pl