Mężczyzna obcinający kobietom włosy w łódzkich tramwajach został schwytany. "Fryzjer", jak określili napastnika policjanci, pierwszy raz zaatakował ponad miesiąc temu. Wpadł po publikacji jego wizerunku w mediach społecznościowych - jedno ze zdarzeń nagrał monitoring MPK.


Pierwsze zgłoszenie o incydencie z "Fryzjerem" pochodzi z 20 lutego. Mężczyzna wsiadł wieczorem do łódzkiego tramwaju linii nr 12 i obciął zaskoczonej kobiecie kosmyk włosów, po czym szybko uciekł.

 

Przyznał się do obcięcia włosów 9 kobietom


5 marca doszło do drugiej napaści. Kobieta poczuła, że ktoś siedzący za nią szarpnął ją za włosy. Okazało się, że pasażer nożykiem uciął jej kosmyk włosów i zbiegł. To zdarzenie nagrała kamera zamontowana wewnątrz tramwaju.


Opublikowanie wizerunku "Fryzjera" w mediach społecznościowych przyczyniło się do ujęcia we wtorek poszukiwanego. Okazał się nim 28-letni mężczyzna pracujący na budowie dworca Łódź–Fabryczna, wynajmował mieszkanie na Osiedlu Lumumbowo.


Po przeszukaniu mieszkania podejrzanego odnaleziono w kosmyki włosów należące prawdopodobnie do trzech kobiet. Mężczyzna przyznał się natomiast do ścięcia włosów dziewięciu kobietom. Za naruszenie nietykalności cielesnej grozi mu kara do roku pozbawienia wolności.