Po listopadowych zamachach w Paryżu, w których zginęło 130 ludzi, Abdeslam zniknął i ukrywał się w Brukseli, gdzie mieszkał wcześniej i razem z bratem i prowadził bar w imigranckiej dzielnicy Molenbeek. Dopiero kilka dni temu belgijska policja wspierana przez wojsko i siły specjalne zatrzymała Salaha Abdeslama, uważanego za "mózg" zamachów w Paryżu i pięciu innych terrorystów.

 

Islamiści zabarykadowali się w domu. W czasie ich zatrzymania doszło do wymiany ognia. Abdeslam i jeden z jego wspólników zostali ranni.

 

Kilkadziesiąt godzin później w mediach zaczęły się pojawiać zdjęcia pokazujące, jak antyrerroryści siłą próbują wsadzić zatrzymanego zamachowca do samochodu. Widać na nich także, jak z nogawki Salaha Abdeslama wypada kartka.

Dziennikarze, którzy na powiększeniu zdjęcia dostrzegli ten interesujący szczegół zastanawiają się, czy na kartce mogły znajdować się jakieś cenne informacje dotyczące terrorystycznej działalności Abdeslama, i czy policja zabezpieczyła ten dowód.

 

Abdeslam łączony jest z organizacją krwawych zamachów w Brukseli, do których doszło we wtorek na miejscowym lotnisku i w metrze.

 

mirror.co.uk, gazeta.pl