Francuski dziennik "Le Monde" poinformował, że Laachraoui został zidentyfikowany dzięki śladom DNA.

 

 

Na udostępnionym przez policję zdjęciu z lotniskowego monitoringu jest to mężczyzna po lewej stronie, pchający wózek z walizką. Mężczyzna pośrodku zdjęcia został przez policję zidentyfikowany wcześniej jako drugi zamachowiec samobójca Ibrahim El Bakraoui. Obaj zdetonowali w hali odpraw brukselskiego lotniska ukryte w bagażach ładunki wybuchowe, które zabiły 12 osób.

 

Władze uważają, że trzeci mężczyzna ze zdjęcia, noszący ciemny kapelusz, nie zdetonował swojej bomby i opuścił lotnisko po dwóch eksplozjach. Jest teraz poszukiwany przez policję.

 

Brat Ibrahima - Khalid El Bakraoui wysadził się we wtorek rano w powietrze w metrze na stacji metra Maelbeek, w pobliżu siedzib unijnych instytucji. W tym zamachu zginęło 20 osób.

 

Związany z zamachami w Paryżu

 

Policja jest zdania, że Najim Laachraoui, używając pseudonimu, wynajął w ubiegłym roku dom pod Namur w południowej Belgii, gdzie dżihadyści opracowali zamachy przeprowadzone 13 listopada w Paryżu, w których zginęło 130 osób. Ślady jego DNA znaleziono także w wykorzystywanym przez terrorystów mieszkaniu w brukselskiej dzielnicy Schaerbeek oraz na materiałach wybuchowych użytych podczas paryskich ataków.

 

AFP pisze, że mężczyzna mógł być konstruktorem pasów z ładunkami wybuchowymi zdetonowanymi przez zamachowców samobójców w Paryżu. Był w bliskim kontakcie z Mohamedem Belkaidem, który został zastrzelony 15 marca przez policję podczas rewizji w jednym z mieszkań w Brukseli i który również - zdaniem śledczych - brał udział w przygotowywaniu i przeprowadzeniu paryskich ataków.

 

W lutym 2013 r. Laachraoui wyjechał do Syrii, co sugeruje jego związki z Państwem Islamskim, które przyznało się do paryskich zamachów, a także do zamachów w Brukseli.

 

PAP, fot. EPA/Belgium Federal Police