Poza rozwiązaniem struktur: regionalnej na Dolnym Śląsku i powiatowej we Wrocławiu, rozwiązano też strukturę powiatową w Jeleniej Górze. Wtorkowe decyzje zarządu to efekt audytu w regionie dolnośląskim. Podobny przegląd odbędzie się we wszystkich województwach.

 

- Z całą pewnością wiele podziałów, które występowały w regionie dolnośląskim utrudniało funkcjonowanie Platformy - wyjaśnił Grabiec.

 

Zdrojewski gwarantem spokoju

 

Podkreślił przy tym, że Zdrojewski to osoba szanowana na Dolnym Śląsku i pierwszy historyczny szef tamtejszej organizacji. - Bogdan Zdrojewski gwarantuje, że każdy, kto będzie chciał pracować dla Platformy, będzie miał w niej dobre miejsce - zaznaczył Grabiec.

 

Według niego, zmiany w dolnośląskiej PO nie przełożą się na funkcjonowanie Platformy w tamtejszym samorządzie. Utrzymana ma zostać dotychczasowa współpraca z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem.

 

- Przewodniczący Schetyna jest po rozmowie z Rafałem Dutkiewiczem; podtrzymana będzie koalicja w sejmiku dolnośląskim. W tej nowej formule z pewnością jest miejsce na współpracę z samorządowcami, którzy chcą być niezależni, ale którzy mają poglądy zbliżone do PO - zapewnił rzecznik Platformy.

 

"Zajmowali się sami sobą"

 

Przed wyborami samorządowymi w 2014 roku dolnośląska PO podjęła decyzję o wsparciu kandydatury Dutkiewicza, czemu wówczas sprzeciwiał się Grzegorz Schetyna, który w styczniu 2016 roku został szefem PO. Obecnie w radzie miasta Wrocławia radni PO i Dutkiewicza tworzą wspólny klub; z kolei w sejmiku funkcjonuje koalicja PO-Obywatelski Dolny Śląsk, któremu szefuje prezydent Wrocławia.

 

Zdaniem Grabca, do rozwiązania struktur na Dolnym Śląsku przyczynił się także kiepski wynik ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych. - To było jedno z największych tąpnięć w skali kraju i to ewidentnie fakt, że tamtejsze struktury zajmowały się same sobą, był jedną z przyczyn takiego wyniku - ocenił rzecznik PO.

 

W porównaniu z wyborami w 2011 r. Platforma straciła na Dolnym Śląsku od kilkunastu do nawet 20 pkt proc. poparcia. Pięć lat temu na listę PO do Sejmu głosowało 50,5 proc. wrocławian, co dało partii 9 mandatów; w ubiegłym roku kandydatów Platformy we Wrocławiu poparło tylko blisko 30,5 proc. (5 posłów).

 

Zgodnie ze statutem PO, wybory nowych władz PO na Dolnym Śląsku powinny odbyć się w ciągu sześciu miesięcy. Komisarzem Platformy we Wrocławiu został b. senator Jarosław Duda.

 

Audyt w całej PO

 

Władze Platformy zdecydowały, że odbędzie się przegląd wszystkich struktur partyjnych. - W większości już się toczą, tak, że w ciągu najbliższych tygodni zarząd się zapozna z informacją o pozostałych regionach - zaznaczył Grabiec. Nie wykluczył, że konsekwencją audytu mogą być kolejne zmiany władz wojewódzkich.

 

- Myślę, że w ciągu 2-3 miesięcy wszystkie audyty zostaną zakończone. To jest taki czas na domknięcie wiosennych porządków i taki nowy start organizacyjny struktury, która będzie gotowa do tego, żeby wypracować lepszą pozycję Platformy do wyborów samorządowych za 2,5 roku. Dlatego robimy to teraz, żeby te spory nie wracały przed kolejnymi wyborami - powiedział Grabiec.

 

Protasiewicz uchodzi w Platformie za jednego z głównych przeciwników Schetyny. Trzy lata temu, startując z poparciem ówczesnego lidera PO Donalda Tuska, na zjeździe dolnośląskiej Platformy w Karpaczu pokonał go w wyborach przewodniczącego regionu. Od tej pory w dolnośląskiej PO trwał konflikt, którego efektem były m.in. nieporozumienia przy wyłanianiu kandydatów w wyborach samorządowych w 2014 roku.

 

"Porządki" w Jeleniej Górze

 

Do najostrzejszego z takich sporów doszło w Jeleniej Górze, gdzie dolnośląska PO wystawiła w wyborach włodarza miasta Marka Obrębalskiego (prezydent Jeleniej Góry w latach 2006-2010). Schetyna i jego stronnicy wsparli z kolei kampanię wyborczą ówczesnego prezydenta Jeleniej Góry Marcina Zawiły, który ostatecznie wygrał wybory.

 

W marcu 2015 roku zarząd PO usunął z partii pięciu działaczy z Jeleniej Góry związanych z Zawiłą, m.in. wiceprezydenta miasta Jerzego Łużniaka. Zawiła sam odszedł z Platformy jesienią zeszłego roku, w lutym jednak ponownie do niej wstąpił, po tym jak władzę objął Schetyna.

 

Zdrojewski to m.in. były prezydent Wrocławia (1990-2001), senator w latach 1997-2000, następnie poseł (2001-2014). W latach 2006-2007 pełnił funkcję szefa klubu parlamentarnego PO, a później (2007-2014) - ministra kultury i dziedzictwa narodowego. W maju 2014 roku został wybrany europosłem.

 

Komisarze też w Lubuskiem i Zielonej Górze 

 

Dwa tygodnie temu zarząd PO rozwiązał struktury partii w Lubuskiem i w Zielonej Górze, i tam również wprowadził zarządy komisaryczne. Funkcję komisarza powierzono senatorowi Waldemarowi Sługockiemu, stronnikowi Schetyny.

 

Wcześniej, w lutym z kierowania lubuską PO zrezygnowała jej wieloletnia szefowa, posłanka Bożenna Bukiewicz, która w Platformie uchodzi za bliską współpracowniczkę byłej premier Ewy Kopacz.

 

Pod koniec lutego Schetyna przeprowadził zmiany w zarządzie i kierownictwie PO. P.o. sekretarza generalnego został Stanisław Gawłowski, a wiceprzewodniczącymi - Tomasz Siemoniak i Borys Budka. Do zarządu weszli dodatkowo: Rafał Trzaskowski, Marcin Kierwiński i Ireneusz Raś. Zajęli w nim miejsca m.in. Radosława Sikorskiego, Jacka Rostowskiego i Danuty Pietraszewskiej, którzy zrezygnowali z zasiadania we władzach Platformy.

 

Szef PO chciał również, by z funkcji wiceszefa ustąpił Cezary Grabarczyk - ten jednak nie zgodził się i w tej sytuacji pod koniec lutego Rada Krajowa usunęła go z zarządu PO.

 

PAP