Zalewska w studiu Polsat News przyznała, że w całej Polsce toczą się obecnie "merytoryczne" konsultacje ze społeczeństwem. Po raz kolejny podkreśliła plany resortu. - Muszą się zmienić szkoły średnie, potrzebny jest powrót czteroletniego liceum - mówiła.

 

Szefowa resortu uciekała jednak od odpowiedzi na pytanie, czy rodzicom podoba się system 4-letniej szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum.

 

- W większości wypadków, jesli nauczyciel słyszy o gwarancjach zatrudnienia, samorządowiec, że będziemy partnerami i że razem pobieramy podatki od obywateli, że będziemy się szanować, jeżeli rodzice słyszą, że najbardziej nas interesuje uczeń, to tak naprawdę nikogo etapy nie interesują. System jest ważny. Jaki absolwent kończy ostateczny etap, liceum ogólnokształcące albo szkołę zawodową - powiedziała Zalewska.

 

- Etapy nie mają absolutnie żadnego znaczenia. Rodziców interesuje, co dziesięciolatek, dwunastolatek, szesnastolatek powinien wiedzieć. Interesuje rodziców to, żeby w liceum ogólnokształcącym nie wyciągać pieniędzy na korepetycje. Bo to już nie co drugie dziecko je bierze, a każde - kontynuowała i podkreśliła, że sami nauczyciele są "zawstydzeni" realizowaniem podstawy programowej, która jest tylko kursem przygotowawczym do matury. - Rodziców interesuje, żeby nie odrabiać lekcji z dzieckiem od pierwszej klasy szkoły podstawowej - dodała.

 

Nauczyciele także będą się uczyć

 

Zalewska podkreśliła, że doskonalenie zawodowe będzie ważnym elementem pracy nauczyciela.

 

- Będzie mówił, czego potrzebuje. Teraz nauczyciele w klasach 1-3 potrzebują przygotowania do nauczania wychowania fizycznego. To doskonalenie ma pokazać profesjonalizm - wyjaśniła i przyznała, że resort myśli o stałej liczbie godzin, które nauczyciel będzie musiał przeznaczyć na rozwój.

 

Polsat News