We wtorek rano w Belgii doszło do serii ataków. Wiele osób zginęło w zamachach przeprowadzonych m.in. na lotnisko i stacje metra. Zdaniem Jana Wójcika »ataki te pokazują, że terroryści idą z przesłaniem "możemy dopaść was wszędzie"«.  

 

- Pokazują też, że aktów terroru dokonać może każdy. Żeby osiągnąć skalę zastraszenia i sterroryzowania społeczeństwa, nie muszą być wybitnymi specjalistami. Wystarczy krótki pobyt w obozach treningowych w Syrii - stwierdził.

 

Odwet za aresztowanie głównego terrorysty ataków w Paryżu

 

- Przyglądając się tym zamachom można stwierdzić, że nie były one długo wcześniej planowane, więc wydaje się, że teoria o tym, że zamachy są zemstą za złapanie terrorysty Salaha Abdeslama jest dość prawdopodobna - przyznał. Jego zdaniem większość zamachowców "jest bowiem powiązana ze strukturami Państwa Islamskiego".

 

- Pamiętam jak w 2014 roku minister spraw wewnętrznych Niemiec mówił, że na każdego podejrzanego, który udał się do Syrii i wrócił, on potrzebuje około 10 funkcjonariuszy, aby taką osobę upilnować. Przy takich ilościach zaczyna więc być to niezwykle kosztowne. W dodatku nasze prawo wymaga udowodnienia konkretnych przestępstw, więc do osadzenia takiej osoby jest długa droga - podkreślił.

 

Przyznał również, że poważnym problemem jest fakt, że osoby odbywające w europejskich więzieniach karę, za współpracę z islamskimi ekstremistami, "radykalizują inne społeczności muzułmańskie, które są w tych więzieniach osadzone".

 

Polsat News