Gen. Koziej powiedział, że do spraw bezpieczeństwa należy podchodzić poważnie również w naszym kraju. - Nie tylko dlatego, że w Europie Zachodniej obserwujemy duże wzmożenie zagrożenia terrorystycznego w ostatnich miesiącach, ale też dlatego że Polska może stać się na tej skali atrakcyjności ataków terrorystycznych nieco wyżej - ocenił w rozmowie z dziennikarzem Polsat News Maciejem Stroińskim.

 

"Między innymi dlatego, a może przede wszystkim dlatego", że latem odbędą się w Polsce Światowe Dni Młodzieży oraz szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego. - Spektakularnością trzeba mierzyć to prawdopodobieństwo ataku. Te dwa wydarzenia na pewno dają okazję do tego, by były to wydarzenia spektakularne. Tu kamery z całego świata będą na Polskę w tym czasie skierowane – powiedział. Dodał, że jeśli aktywność terrorystyczna na Zachodzie jest tak duża "to musimy bardzo poważnie liczyć się z tym, że terroryści także i to mają w planach".

 

Niski poziom bezpieczeństwa antyterrorystycznego w Polsce

 

Gen. Koziej wyraził swoją obawę, że "różnica siły bezpieczeństwa antyterrorystycznego na Zachodzie i u nas jest jednak duża". - Jeżeli tam obrona będzie coraz skuteczniejsza, a mimo tych ataków widać, że ona taka jest, coraz trudniej terrorystom tam operować, to mogą się rozglądać za terenem łatwiejszym i mogą dokonać rajdu terrorystycznego na naszym terytorium – dodał.

 

Oficjele "muszą uspokajać"

 

Zarówno premier Beata Szydło, jak i prezydent Andrzej Duda mówili po zamachach w Brukseli, że nie ma przesłanek do podwyższenia zagrożenia terrorystycznego w Polsce. – Oni inaczej mówić nie mogą. Muszą uspokajać. Byłoby bardzo źle, gdyby panika się pojawiła, dlatego ich komunikaty muszą być tonujące – komentował gen. Koziej.

 

Wyraził jednak nadzieję, że niezależnie od tych komunikatów "rzeczywiste działania na polu służb, zwiększenie ich aktywności i czujności, to wszystko jest realizowane, aby uzyskać wcześniejszą informację o ewentualnych przygotowaniach takiego ataku". - To najważniejsze, by działać wyprzedzająco. Najważniejsze jest dobre integrowanie bezpieczeństwa europejskiego, byśmy byli integralną częścią tego systemu – powiedział.

 

- Musimy mieć swój własny system nie tylko informacyjny, ale przede wszystkim reagowania antyterrorystycznego. A tutaj jest jeszcze dużo do zrobienia – podsumował.

 

Słabości polskiego systemu

 

- Nie powinienem tego mówić, ale to nie jest tajemnicą. W ramach strategicznego przeglądu bezpieczeństwa narodowego zidentyfikowaliśmy różne słabości naszego systemu bezpieczeństwa narodowego również w tym obszarze. To co jest najpilniejsze do zrobienia, co jest słabością, to jest właśnie koordynacja. Tworzenie zintegrowanego systemu bezpieczeństwa antyterrorystycznego, który jednocześnie byłby integralną częścią jeszcze większego systemu bezpieczeństwa narodowego – stwierdził gen. Koziej.

 

Dodał, że "niestety działania, które skupiają się na zmianach kadrowych temu nie służą i tę słabość jeszcze bardziej pogłębiają".

 

Polsat News