Z powodu zamachów terrorystycznych w Brukseli odwołany został wtorkowy trening piłkarskiej reprezentacji Belgii, która w stolicy przygotowuje się do zaplanowanego na 29 marca towarzyskiego meczu z Portugalią. Samo spotkanie stanęło pod znakiem zapytania.

Decyzję o odwołaniu zajęć, które miały się odbyć po południu na stadionie Króla Baudouina, podjął trener Marc Wilmots.

 

"Jednoczymy się i myślami jesteśmy z ofiarami. Futbol jest dziś nieważny. Trening odwołany" - napisał na profilu belgijskiej drużyny narodowej na Twitterze.

 

"Nie mogę w to uwierzyć" - dodał obrońca reprezentacji Jan Vertonghen.

 

Treningi belgijskiej reprezentacji, prowadzącej w rankingu FIFA, często są otwarte dla publiczności i gromadzą spore grono kibiców.

Po wtorkowych zamachach mecz z Portugalią stanął pod znakiem zapytania. Federacja piłkarska kraju z Półwyspu Iberyjskiego poinformowała, że jest w stałym kontakcie z władzami belgijskiego futbolu. Miał to być jeden z ostatnich sprawdzianów obu zespołów przed czerwcowymi mistrzostwami Europy we Francji.

 

W listopadzie, po aktach terroru w Paryżu, w których zorganizowaniu brali udział mieszkający w Brukseli Francuzi arabskiego pochodzenia, odwołany został mecz towarzyski Belgii z Hiszpanią. W piątek uważany za koordynatora tych zamachów Salah Abdeslam oraz kilku jego wspólników zostali zatrzymani przez policję w stolicy Belgii.

 

We wtorek rano doszło do zamachów terrorystycznych w Brukseli. Trzynaście osób zginęło w podwójnej eksplozji, do której doszło w hali odlotów na lotnisku Zaventem. Do wybuchów doszło także na stacjach metra w pobliżu instytucji UE, gdzie - według zarządu metra - śmierć poniosło 15 osób.

 

PAP