Oprócz Beckenbauera postępowaniem objęci są: były prezes Niemieckiej Federacji Piłkarskiej (DFB) Wolfgang Niersbach, który w wyniku śledztwa zrezygnował z tej funkcji w listopadzie ubiegłego roku, jego poprzednik Theo Zwanziger, Helmut Sandrock, Horst Schmidt i Stefan Hans.

 

"W przypadkach Beckenbauera, Zwanzigera, Schmidta i Hansa grupa śledcza zbada ewentualne, bezprawne płatności i umowy w celu uzyskania korzyści jaką był wybór na gospodarza mistrzostw świata 2006" - napisano w oświadczeniu grupy dochodzeniowej działającej przy Komisji Etyki FIFA.

 

Łapówki dla działaczy FIFA

 

16 października magazyn "Der Spiegel" ujawnił, że kandydatura Niemiec na organizatora MŚ była "wsparta" sumą 6,7 mln euro przeznaczoną na łapówki dla działaczy FIFA. Niemiecka Federacja Piłkarska (DFB) odrzuciła te oskarżenia, choć przyznała, że taką kwotę przekazano FIFA.

 

Po nieudanej próbie wyjaśnienia tych oskarżeń 9 listopada Niersbach ustąpił z zajmowanej funkcji. Tydzień wcześniej prokuratura we Frankfurcie poinformowała o wdrożeniu śledztwa przeciwko prezesowi DFB oraz jego poprzednikowi Zwanzigerowi w związku z podejrzeniem o bardzo poważne oszustwa podatkowe.

 

Niersbach zapewniał cały czas, że nie było ani tajnego funduszu, ani łapówek przy okazji wyboru organizatora mundialu 2006. Według niego, Beckenbauer i Joseph Blatter mieli spotkanie "w cztery oczy" w styczniu 2002 roku, podczas którego prezydent FIFA mówił o subwencji w wysokości 170 mln euro, aby pomóc Niemcom w organizacji turnieju. Żeby odblokować subwencję, Komisja Finansowa FIFA domagała się jednak 10 mln franków szwajcarskich (6,7 mln euro) i tę sumę miał przekazać nieżyjący już szef koncernu Adidas Robert Louis-Dreyfus.

 

PAP