List Kijowskiego został przekazany w poniedziałek Kurii Metropolitalnej w Warszawie.

 

Lider Komitetu Obrony Demokracji wyraził "głębokie oburzenie oraz smutek" słowami, które padły z ust ks. Małkowskiego w rozmowie z portalem fronda.pl. Kapłan oskarżył KOD o dążenie do osłabienia Polski na rzecz "mafii" oligarchów i służb specjalnych. Uznał też, że przynależności do KOD-u nie da się pogodzić z praktyką wiary katolickiej i z przyjmowaniem Komunii świętej.

 

Kijowski przypomniał, że "wielu katolików uczestniczy w działaniach KOD, bo są zatroskani stanem demokracji, brakiem szacunku dla prawa i współobywateli".

 

"Słowa nacechowane brakiem miłości bliźniego"

 

Oskarżenia ks. Małkowskiego określił jako wpisujące się w ciąg "wypowiedzi nacechowanych brakiem miłości bliźniego, siejących zgorszenie i podważających wzajemne zaufanie, całkowicie sprzecznych z przekazem miłości i pokoju, jaki niosą wypowiedzi Ojca Świętego Franciszka".

 

Ks. Małkowski w wywiadzie dla portalu, poza oskarżeniami członków KOD o działalność na rzecz "mafii", odniósł sią także do Trybunału Konstytucyjnego, w obronie którego występuje KOD. Przypomniał, że TK został założony jeszcze przez gen. Jaruzelskiego i "w obecnej formie nie ma racji bytu, powinien zostać rozwiązany".