Nagroda Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) za pierwsze miejsce w każdym konkursie indywidualnym to 10 tys. franków. Prevc wygrywał zawody PŚ 15 razy w tym sezonie, czym pobił rekord Austriaka Gregora Schlierenzauera z lat 2008/09 (13 zwycięstw).

 

Drugi na liście płac, podobnie jak w klasyfikacji sportowej 2015/16, Niemiec Severin Freund (1490 pkt) zarobił 169 500 franków szwajcarskich (ok. 661 tys. zł). Trzeci w obydwu rankingach Norweg Kenneth Gangnes (1348 pkt) wzbogacił się o 168 300 franków szwajcarskich (ok. 656 tys. zł).

 

Polacy nie zachwycili, więc wypłaty też znacznie niższe niż przed laty

 

Kamil Stoch, który zakończył sezon 2015/16 w klasyfikacji generalnej na 22. pozycji (295 pkt - najlepszy z Polaków) zarobił 33 950 franków szwajcarskich (ok. 132 tys. zł) i był w tym drugim rankingu 24. Przed dwoma laty jako triumfator PŚ i lider listy płac otrzymał 147 500 franków szwajcarskich (wówczas ok. 509 tys. zł).

 

Pozostali polscy skoczkowie zajęli na liście płac dalsze miejsca. Najlepszy z nich Stefan Hula (26. w klasyfikacji PŚ) uplasował się na 26. miejscu - 27 100 franków szwajcarskich (ok. 106 tys. zł), zaś trzeci wśród biało-czerwonych Maciej Kot (31. w klasyfikacji PŚ) był 28. i zarobił 20 950 franków szwajcarskich (ok. 82 tys. zł).

 

Najmniej - zaledwie 500 franków szwajcarskich, czyli ok. 2000 zł otrzymał Jakub Wolny, sklasyfikowany na liście płac na 69. pozycji.

 

Dodatkowe pieniądze z reklam

 

Premia za zwycięstwo w indywidualnym konkursie PŚ wynosi 10 000 franków, za drugie miejsce - 8 000, a za trzecie - 6 000. Ostatnie, 30. miejsce w serii finałowej FIS wycenia na 100 franków.

 

Oficjalne premie nie są jedynymi dochodami skoczków narciarskich. Zawodnicy ze światowej czołówki mają podpisane prywatne kontrakty sponsorskie i reklamowe, których wysokość jest objęta tajemnicą handlową.

 

PAP