Akcje ochrony płazów Biebrzański Park Narodowy prowadzi od kilku lat, wzdłuż dróg, które znajdują się na tym terenie.

 

- Polega to na ustawieniu płotków ze sztucznego tworzywa zabezpieczających płazy przed dostaniem się na drogę i śmiercią pod kołami samochodów. Wiosna to okres wzmożonej migracji płazów, które po zimowym okresie hibernacji wędrują do swoich naturalnych miejsc rozrodu" - opisuje dr Krzysztof Frąckiel z Biebrzańskiego Parku Narodowego.

 

W tym sezonie płotki zostały ustawione w rejonie Laskowca w Dolnym Basenie w dolinie Biebrzy wzdłuż tzw. carskiej szosy oraz na drodze z Goniądza do Wólki Piasecznej w środkowym basenie Biebrzy. Łączna długość tych płotków to ok. 1 km.

 

- Płazy zmierzające w kierunku jezdni trafiają na płotek ochronny wysokości pół metra i nie mogąc go pokonać górą, przemieszczają się wzdłuż niego w lewo lub w prawo, aż dotrą i wpadną do wkopanego w ziemię równo z powierzchnią terenu wiadra. Pojemniki takie są kontrolowane co najmniej 2 razy dziennie, wszystkie płazy są oznaczane i opisywane, po czym przenoszone na drugą stronę drogi i tam wypuszczane - wyjaśnia dr Frąckiel.

 

Na razie większość żab jeszcze śpi

 

Jak zauważyli naukowcy raczej zimowa niż wiosenna pogoda w ostatnich dniach powoduje, że płazy jeszcze niechętnie budzą się z zimowej hibernacji. Z obserwacji pracowników parku wynika, że pierwsze płazy pojawiły się przed tygodniem, ale zwłaszcza ostatnie zimne noce - jak ocenili - "przyhamowały ich migrację".

 

W ubiegłym roku w ramach akcji nad Biebrzą, bezpiecznie na drugą stronę dróg udało się przenieść około sześciu tysięcy płazów.  - Wśród nich dominowały żaby moczarowe i ropuchy szare, ale odnotowywane były też gatunki chronione prawem europejskim kumak nizinny i traszka grzebieniasta - podkreślił dr Frąckiel.


Zaznaczył przy tym, że dotychczasowe akcje ochrony płazów mają raczej charakter doraźny, a parkowi zależy na tym, by na stałe specjalne przepusty pod jezdniami w miejscach, gdzie wiosną płazy migrują masowo. Biebrzański Park Narodowy stara się o pieniądze z UE na ten cel.

 

PAP