Za kradzież z włamaniem mężczyźnie może grozić do 10 lat więzienia.

 

Operator zaparkował koparkę przed bramą elektrowni w Kozienicach na kilka godzin. Maszyna miała stać tam przez całą noc, a wcześnie rano miała ja odebrać firma leasingowa. Jednak rano sprzęt wart 300 tysięcy złotych zniknął.

 

Policja odnalazła ukradzioną maszynę miesiąc później, gdy zrobiła nalot na tzw. dziuplę samochodową.

 

polsatnews.pl