Samochody kierowców Ubera oblane śmierdzącą cieczą. "Jutro będzie poprawka"

Polska
Samochody kierowców Ubera oblane śmierdzącą cieczą. "Jutro będzie poprawka"
facebook.com/Taryfa24

W nocy z piątku na sobotę przed kilkoma popularnymi klubami w Warszawie "wysadzający klientów uberowcy »witani« byli ciemną, śmierdzącą cieczą, coś jakby na bazie oleju i odchodów" - napisano na facebookowym profilu Taryfa24. "Tak się może zdarzyć, gdy się udaje taksówkę" - dodał autor wpisu.

"Dobrze, że nie ucierpiał żaden z klientów uberpatologii, chociaż w przyszłości wszystko może się zdarzyć... Miejmy nadzieję, że nauczka poskutkuje, zresztą »nieznani sprawcy« zapowiedzieli, że »jutro będzie poprawka«" - napisali autorzy profilu Taryfa24.


Opublikowano także 10 zdjęć samochodów oblanych ciemną cieczą. "A my? My przechodziliśmy, przypadkiem, z tragarzami" - napisano, uprzedzając pytania o pochodzenie zdjęć.

 

Wpis ma ponad 1,5 tys. udostępnień i niemal dwa razy więcej komentarzy, w których starli się zwolennicy i przeciwnicy Ubera. Według wielu komentujących, zachowanie taksówkarzy jest karygodne i tylko zrazi do nich klientów. 

 

NOC SZOKÓW !Dzisiejszej nocy w Warszawie, niektórzy kierowcy Ubera przeżyli ciężkie chwile. Pod kilkoma...

Opublikowany przez Taryfa24 na 18 marca 2016

 

 

Taksówkarze kontra Uber


Kierowcą Ubera może zostać każdy, kto posiada samochód. Dzięki aplikacji otrzymuje zlecenia przewozu osób. Ceny przejazdu są dużo niższe niż licencjonowanymi taksówkami. Zdaniem taksówkarzy konkurencja jest nierówna, bo kierowcy Ubera nie muszą zakładać działalności gospodarczej, nie odprowadzają składek i nie płacą podatków. Firma twierdzi jednak, że każdy zarejestrowany kierowca musi mieć działalność gospodarczą i odprowadzać należne podatki.


Działalność Ubera spotyka się z protestami taksówkarzy na świecie. Przeciwko - ich zdaniem - nieuczciwej konkurencji protestowano w tym roku m.in. w stolicach Wielkiej Brytanii, Francji, Czech czy Węgier.

 

polsatnews.pl

prz/pr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze