Jak poinformowała rzeczniczka belgijskich służb penitencjarnych Kathleen Van De Vijver, 26-letni Abdeslam będzie osadzony na oddziale specjalnym utworzonym w 2008 roku dla najgroźniejszych więźniów, "w przypadku których istnieje ryzyko ewentualnego oszustwa i u których występują problemy z zachowaniem się w normalnych więzieniach".

 

Samobójczy zamach na Stade de France

 

Lekko postrzelony w nogę podczas piątkowego zatrzymania, Abdeslam został przed przewiezieniem do Brugii przesłuchany w siedzibie federalnej policji sądowej w Brukseli. Przesłuchującym go belgijskim śledczym powiedział, że zaplanował sobie, iż wysadzi się w samobójczym zamachu na Stade de France w Paryżu 13 listopada, ale zmienił zdanie. O zeznaniach Abdeslama poinformował dziennikarzy francuski prokurator Francois Molins na konferencji prasowej w Paryżu, dodając, że należy ostrożnie podchodzić do jego słow.

 

Abdeslama określił jako "kluczowego aktora" w nocnych zamachach, który "odgrywał główną rolę w wydawaniu rozkazów" i przygotowaniu logistycznym. Według Molinsa do przekazania Abdeslama do Francji w najgorszym razie dojdzie za trzy miesiące, ponieważ Abdeslam sprzeciwia się ekstradycji.

 

Ściśle strzeżone więzienie

 

Francuz pochodzenia marokańskiego, Abdeslam został w sobotę oskarżony o udział w zabójstwach terrorystycznych i uczestnictwie w działaniach grupy terrorystycznej.

 

Więzienie w Brugii, ulokowane na peryferiach w Sint-Andries, jest ściśle strzeżone, a cele mają podwójne drzwi. Meble przytwierdzone są do podłogi, a telewizory znajdują za osłonami z pleksi. Cele codziennie są przeszukiwane, aby wykluczyć posiadanie przez więźniów niebezpiecznych przedmiotów. Strażnicy tam zatrudnieni przechodzą specjalne szkolenia.

 

Należy ono do największych więzień w Belgii. Zaczęło funkcjonować w 1991 r. Budowla na planie krzyża może pomieścić 504 mężczyzn i 94 kobiety. Ma też własne centrum medyczne.

 

 

PAP