Łódzka prokuratura zaskarżyła wyrok uniewinniający b. oficera ABW ws. Blidy

Polska
Łódzka prokuratura zaskarżyła wyrok uniewinniający b. oficera ABW ws. Blidy
Polsat News

Łódzka prokuratura odwołała się od wyroku uniewinniającego b. oficera ABW Grzegorza S., oskarżonego o niedopełnienie obowiązków w czasie zatrzymywania Barbary Blidy. Chce powtórzenia procesu. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, od złożenia apelacji odstąpiła rodzina b. posłanki. Blida popełniła samobójstwo podczas próby zatrzymania jej przez ABW w 2007 r.

Ostatni wyrok w tej sprawie zapadł 21 października ub.r. przed Sądem Rejonowym w Siemianowicach Śląskich. Niejawny proces toczył się po raz drugi, ponieważ poprzednie orzeczenie - w którym sąd skazał S. na pół roku więzienia w zawieszeniu - uchylił katowicki sąd okręgowy. W ponownym procesie siemianowicki sąd uniewinnił oskarżonego.

 

Ponowne rozpoznanie

 

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania powiedział, że w przesłanej do Sądu Okręgowego w Katowicach apelacji prokurator domaga się uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji. - Prokurator zarzucił sądowi I instancji obrazę przepisów prawa procesowego. Chodzi m.in. o nieprzesłuchanie 16 funkcjonariuszy biorących udział w odprawach, które miały miejsce przed akcją w domu Barbary Blidy - powiedział prok. Kopania.

 

Tymczasem rodzina Blidy, która jeszcze w lutym kategorycznie zapowiedziała, że zaskarży wyrok, ostatecznie odstąpiła od złożenia apelacji. - Uznaliśmy, że dalsze prowadzenie tej sprawy jest bez sensu z uwagi na sytuację polityczną, jaka jest - powiedziała pełnomocniczka rodziny Blidów mec. Stanisława Mizdra.

 

Samobójstwo podczas próby zatrzymania

 

B. posłanka SLD i minister budownictwa popełniła samobójstwo 25 kwietnia 2007 r., kiedy funkcjonariusze ABW przyszli przeszukać jej dom w Siemianowicach Śląskich i zatrzymać ją na polecenie Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Miały jej zostać przedstawione zarzuty w śledztwie dotyczącym tzw. afery węglowej.

 

Grzegorz S. kierował tzw. grupą realizacyjną, powołaną do zatrzymania Blidy. Łódzka prokuratura oskarżyła go o niedopełnienie obowiązków służbowych, a przez to - o działanie na szkodę interesu publicznego i prywatnego "poprzez stworzenie niebezpieczeństwa dla prawidłowego przebiegu czynności procesowych oraz dla życia i zdrowia Barbary Blidy".

 

Pierwszy proces Grzegorza S. toczył się przed siemianowickim sądem od listopada 2009 r. do lipca 2013 r. Sąd uznał go wtedy za winnego i wymierzył mu karę pół roku więzienia w zawieszeniu. Podzielił wówczas argumentację prokuratury, że podczas zatrzymywania Blidy Grzegorz S., jako osoba odpowiedzialna za prawidłowy przebieg działań, nie wydał dwóm pozostałym funkcjonariuszom ABW polecenia przeszukania Blidy i łazienki w jej domu. Sam też nie podjął działań w tym kierunku.

 

Sprawę śmierci Blidy badała też sejmowa komisja śledcza (powołana w grudniu 2007 r., przyjęła raport końcowy w lipcu 2011 r.). Zgodnie z jej głównymi wnioskami i rekomendacjami b. premier Jarosław Kaczyński i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powinni stanąć przed Trybunałem Stanu, a byli szef oraz wiceszef ABW Bogdan Święczkowski i Grzegorz Ocieczek - usłyszeć zarzuty.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze